Uśmiecham się do dzieci, bo jeszcze nie umiem dobrze języka …

03-09-2018 | Echo z misji

Dotarły do nas pierwsze wieści od naszej nowej Siostry misjonarki s. Haliny, która od sierpnia podjęła posługę w Boliwii. Oto on:

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus !

 

Kochane Siostry,

witam bardzo serdecznie i pozdrawiam z naszego Wikariatu Misyjnego w Boliwii. Już drugi miesiąc jestem w Cochabambie w Domu Wikariatu. Czas bardzo szybko mi minął. Jest tu bardzo ładnie i dużo różnych drzew, krzewów, kwiatów i wspaniałych owoców i są piękne góry. Poznaję miasto przy okazji załatwiania wizy i zakupów.

Oczywiście zwiedziłam nasza Szkołę bł. Edmunda Bojanowskiego i Przedszkole i muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem.

 

Ostatnio w nocy 16/17 sierpnia pielgrzymowałyśmy do Matki Bożej z Urkupiña. Z naszej wspólnoty była s. Filemona, s. Agnella, s. Abelina i ja. Było bardzo dużo ludzi, szczególnie młodych. Polecałyśmy Matce Bożej sprawy całego naszego Zgromadzenia. O godz. 5:00 była Msza św. Potem cały dzień z s. Petronelą modliłyśmy się za ludzi, którzy do nas przychodzili, by się pomodlić za nich.

Byłam też kilka dni w drugim naszym domu w Tiquapaya. To bardzo piękne miejsce – jest tam nasz Dom Nowicjatu i Dom Rekolekcyjny.

 

Powoli poznaję kulturę, obyczaje i tutejszych ludzi – są otwarci, uśmiechnięci. Uśmiecham się też do dzieci, bo jeszcze nie umiem dobrze języka.

 

Chciałabym bardzo podziękować za każdą modlitwę, każde wsparcie, ofiarowane cierpienie i dobre słowo. Bardzo odczuwam modlitwę Sióstr. Niech Bóg Wam to wynagrodzi hojnie swą łaską i Miłosierdziem.

Jestem dopiero na początku drogi, więc nadal proszę o Boże wsparcie, bo to jest bardzo istotne, by moja posługa była Bożym dziełem i bym umiała wypełnić Jego zamysł.

 

Wszystkie Kochane Siostry naszej Rodziny Zakonnej, na czele z Matką Generalną, bardzo serdecznie pozdrawiam i zapewniam o modlitwie i duchowej łączności.

Z Bogiem

 

s. M. Halina Słąba

 

Cochabamba, 22.08.2018