Święta są święte a nie magiczne

27-12-2018 | Warto przeczytać

Dotarło już do nas światło z Groty Narodzenia Pańskiego. Jest w wielu świątyniach, w Pałacu Prezydenckim, urzędach miasta, przynoszą go harcerze na spotkania wigilijne do ubogich , do szkół. Od lat światło ogniska jednoczyło ludzi, można było się nie tylko przy nim ogrzać, ale też rozświetlało drogę. Z naszych kościołów mogliśmy zabrać  betlejemskie światło do naszych rodzin. Bo wigilia i Święta Bożego Narodzenia to czas, aby zaprosić Boga do naszych domów, to czas by spotkać się przy stole z bliskimi i by całą rodziną przyjść do Stołu Eucharystii, gdzie Chrystus daje nam się cały.

Święta w życiu bł. Edmunda

Żyjący w XIX wieku bł. Edmund Bojanowski jak czytamy w Jego Dzienniku spędzał wigilię z rodziną brata w Grabonogu. Z nastaniem pierwszej gwiazdy rozpoczynała się wieczerza. Edmund nie uczestniczył w niej długo, by zbierać siły na udział w Pasterce. Boże Narodzenie miało dla niego przede wszystkim wymiar duchowy. O ile pozwalało mu zdrowie, każdego dnia Świąt był w kościele przynajmniej dwukrotnie, uczestnicząc we mszy świętej oraz liturgii godzin. Dla niego Święta nie były czymś przyziemnym, miały wymiar święty.

Do takiego przezywania zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia zachęcał wszystkich Papież Franciszek podczas środowej audiencji. Powiedział m.in:

 Obchodzenie Bożego Narodzenia to przyjęcie na ziemi niespodzianek Nieba. Nie można żyć «przyziemnie», kiedy Niebo przyniosło na świat swoje nowości. Boże Narodzenie rozpoczyna nową erę, w której życia się nie programuje, ale się daje; gdzie już nie żyje się dla siebie, według własnych upodobań, ale dla Boga; i z Bogiem, ponieważ od Bożego Narodzenia Bóg jest Bogiem-z-nami – stwierdził Ojciec Święty. – Przeżywać Boże Narodzenie to dać się wstrząsnąć Jego zaskakującą nowością. Narodziny Jezusa nie zapewniają uspokajającego ciepła w kominku, ale boski dreszcz, który wstrząsa historią. Boże Narodzenie to zwycięstwo pokory nad arogancją, prostoty na obfitością, milczenia na zgiełkiem, modlitwy nad «moim czasem», Boga, nad moim «ja». 

Wezwanie Papieża Franciszka

Papież zachęcał, aby obchodzić święta tak jak Jezus. To oznacza pójście do tych, którzy nas potrzebują. Być jak Maryja: zaufać Bogu, nawet nie rozumiejąc tego, co On czyni. Spojrzeć na Józefa  i wypełniać to, czego pragnie od nas Bóg. To droga dla nas. W dzisiejszy świecie tak łatwo przychodzi nam ten święty czas zamienić na „magię świąt”. Tak często słyszymy o tym w mediach czy będąc na różnych spotkaniach opłatkowych. A przecież, to nie magia. Bóg prawdziwie przyszedł na świat i zamieszkał między nami.

Ojciec Święty, do Polaków skierował słowa:

Przeżywanie tajemnicy wcielonego Słowa niech wam pomoże przyjmować niespodzianki i wyzwania, przez które Jezus wzywa nas, byśmy wyszli z zagród naszej wygody, aby być z Nim i z tymi, których On kocha. Niech Bóg wam błogosławi!

Wyjdźmy z zagród naszej wygody. Podtrzymując w naszych domach Światło z Betlejem pomyślmy kogo możemy zaprosić by się przy nim ogrzał.

Żywym pomnikiem bł. Edmunda Bojanowskiego jest prowadzone przez Zgromadzenie Stowarzyszenie „Dobroć”, które troszczy się o dzieci i pomoc rodzinom w ich chrześcijańskim wychowaniu, wspiera samotnych prowadząc „Dom Symeona i Anny”. Niech przykład bł. Edmunda, który w codzienności był jak świeca, która sama się spala a innym przyświeca  pobudza zaprasza nas do jednoczenia wokół dobra.

s. M. Katarzyna Szulc