Świadectwa z Misji w Okinawa

28-08-2019 | Echo z misji

W niedzielę 21 lipca 2019 r. podczas Mszy św. Ks. Bp. Stanisław Dowlaszewicz inaugurował Misję Świętą w parafii Okinawa, pw. Św. Franciszka Xawiera w archidiecezji Santa Cruz.

Misje prowadzili  Ojcowie  Redemptoryści , którzy  zwrócili  się o pomoc do siostr z naszego  Wikariatu Misyjnego w Boliwii. Zgłosiły  się  trzy siostry  s. Miriam Camargo, s. Halina  Słąba i s. Edigna  Solecka, uczestniczyła także s. Maria  Luisa ze Zgromadzenia Misjonarek Ojca Kolbe. Misje  rozpoczęliśmy spotkaniem organizacyjnym  wraz z grupą świeckich i katechetów.

Parafia licząca 7.000 wiernych została podzielona na trzy centra. Siostra Halina i ja byłyśmy z O. Adolfo Pinto. Misja trwała 2 tygodnie.

Każdego dnia o 4.30 wyruszaliśmy do naszej dzielnicy, by przez megafon zapraszać ludzi na modlitwę różańcową na godz. 5.00. Różaniec odmawialiśmy chodząc po ulicach. Następnie była odprawiana Msza św. w kaplicy tej dzielnicy. Każdego dnia ludzie przynosili do poświęcenia inne przedmioty np. świece, Biblie, klucze, obrazy itp. Podczas  dnia odwiedzaliśmy  rodziny, aby  wspólnie  się  pomodlić, porozmawiać o ich  potrzebach, szczególnie  przypomnieć  o modlitwie i  uczestnictwie  we Mszy św. zachęcaliśmy do uczestnictwa  w  misji. Mogli także  skorzystać z  posługi  kapłana, poświęcenia swego  domu. Jeden  dzień  był dedykowany chorym i połączony z  udzieleniem Sakramentu  Namaszczenia Chorych.

W  pierwszym tygodniu  misji wieczorami  gromadziliśmy się w kaplicy na celebracji Słowa Bożego. Dziękowaliśmy Bogu za liczne uczestnictwo dzieci, młodzieży i starszych w naszej dzielnicy. Odbył się także ślub Jaquelin i Pedro, którzy po przeżyciu  razem 23 lat zdecydowali się  na zawarcie  sakramentalnego związku małżeńskiego. Jaquelin  jest chora na raka – ogarniamy ją modlitwą i o nią prosimy tych, którzy będą  czytać ten list. Na ślubie byli ludzie, którzy jej towarzyszą i pomagają podczas choroby. My przygotowaliśmy dekoracje, nie zabrakło oczywiście marszu  Mendelsona.

W  soboty  odbywało się  spotkanie dla dzieci, połączone z modlitwą i zabawą. Gromadziło się ich  bardzo  dużo,   z  radością  biegły  na  to spotkanie. Ks. proboszcz Jose Kang, Koreańczyk odwiedzał nas w każdym dniu, a szczególnie przychodził do dzieci ze  słodyczami  i  one biegły  na  jego spotkanie.

Tak się złożyło, że w tym czasie  przyszedł  „SUR”, nagła zmiana pogody i niesamowity spadek temperatury i wiatr, co w klimacie tropikalnym odczuwa się niesamowicie ze względu na dużą wilgotność: rano jest 5 stopni, a mimo  to  ludzie przyszli  i  nie brakowało też dzieci. To piękne świadectwo dla nas.

Drugi  tydzień  to  spotkania modlitewne   rodzinne, już nie  w kaplicy, ale w ich domach. Gromadziło się  dużo dzieci  i  ludzi. Medytowaliśmy  wybrany fragment z Pisma  św. potem  była modlitwa wstawiennicza   i  dziękczynna.

Owocem  misji są właśnie  te  grupy, które mają  za zadanie  kontynuować te spotkania i raz  w  tygodniu  spotykać się  na  wspólnej modlitwie. Co mnie  tam  uderzyło to fakt, że w tym środowisku jest bardzo dużo  ludzi  młodych,   wiele dzieci. Spotkaliśmy  tylko 2  rodziny, w  których nie było dzieci. Są  to   rodziny utrzymujące  się  z pracy  na  roli – jest więc widoczna wielka bieda, ale nikt  nie  narzekał,   dzielili się , czym  mogli. W  ich  domach  spożywaliśmy  posiłki, a przygotowywali, co mieli najlepsze. Obdarzyli nas  przyjaźnią i zaufaniem. Czekamy na następne spotkania  w listopadzie a w przyszłym roku misje na 32 wioskach, które należą do parafii.

Jestem Bogu wdzięczna za ten wspaniały czas ewangelizacji, gdyż tak dużo mogłam się nauczyć…
Monseñor Sergio Gualberti, arcybiskup Santa Cruz zakończył czas misji 4 sierpnia 2019 r. Podczas Mszy św. dziękczynnej, gromadzimy się wszyscy wierni całej parafii, aby Bogu złożyć podziękowania. /s.M. Edigna Solecka/

W Okinawa przeżywałam moje pierwsze doświadczenie misyjne. Obawiałam, jak to wszystko będzie, ale powierzyłam to wydarzenie Bogu w codziennej modlitwie w tej intencji. I Bóg okazał się bardzo hojny. Wróciłam z misji bardzo zadowolona i ubogacona nowymi doświadczeniami i spotkaniami z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi.

Bogu niech będą dzięki za ten dar.

Parafie Okinawa zamieszkuje bardzo dużo rodzin migrantów z Japonii i stąd ta nazwa. Ks. Proboszcz pochodzi z Korei i bardzo mu zależy na tym, by swoich parafian zbliżyć do Boga. I dlatego też zaprosił OO. Redemptorystów, by poprowadzili 2 tygodniowe misje. Mieszkałyśmy u Sióstr salezjanek, które prowadzą dużą szkołę. Siostry przyjęły nas z ogromną życzliwością i gościnnością. Bardzo miło wspominam, gdy odwiedziliśmy inną szkołę na terenie naszego Centrum klasa po klasie, uczniowie bardzo dobrze nas przyjmowali i cieszyli się z naszej obecności i wspólnej modlitwy. Spotkaliśmy też chorą na raka piersi bardzo cierpiącą i po rozmowach zgodziła się, by wziąć ślub kościelny. Było to bardzo wzruszające przeżycie.

Były też oczywiście pełne radości i zabawy spotkania z dziećmi. Dzieci towarzyszyły nam każdego dnia w modlitwie różańcowej bardzo wcześnie rano.

Odwiedziny w domach każdego dnia dawały nam też dużo radości. Ludzie byli bardzo otwarci i mogliśmy chwilę porozmawiać i modlitwą otoczyć ich życiowe sprawy.

Jestem bardzo wdzięczna Bogu za dar tego czasu łaski i dziękuję z serca za dar modlitwy Sióstr. Ten czas pozwoli mi nabyć nowego spojrzenia na moją posługę i otwarcia na Boże plany.

Z darem pozdrowień, wdzięcznością i modlitwą / s. M. Halina Słąba/

„Ochrzczeni i posłani”, to motto towarzyszyło naszej misyjnej posłudze w Okinawa. Było to 15 dni dzielenia życia z mieszkańcami miasta, doświadczenie wiary od wczesnych godzin porannych z modlitwą różańcową „o świcie” i Eucharystii, wizyty w rodzinach w ciągu dnia, kończąc dzień celebracjami według wcześniej przygotowanych tematów.

Były to spotkania z różnymi realiami rodzinnymi, społecznymi, ekonomicznymi, kulturowymi, a nawet religijnymi, będąc wspólnotą założoną przez japońską migrację, a spora liczba nie wyznaje religii katolickiej.

Misje były dla mnie także dniami osobistej odnowy, kiedy słuchając i widząc, jak ludzie praktykują swoją wiarę w tej konkretnej swojej rzeczywistości i według możliwości. Było to także świadectwo prostoty i otwartości, z którą nas przyjmowano.

Ta misja była możliwa dzięki trosce Ks. José Kang, który otrzymał te parafie dwa lata temu i poszukuje metod posługi, aby móc dotrzeć do większej liczby osób, aby pracować dla nich i z nimi.

Niech Bóg błogosławi całej tej wspólnocie, aby w codzienności doświadczali naprawdę że, jako OCHRZCZENI są POSŁANI przez Pana, aby kontynuować tę misję w swoim życiu, w rodzinach i pracy, do czego zachęcał ich Monseñor Sergio Gualbertti podczas Eucharystii na zakończenie misji. / s. M. Miriam Camargo/