Św. Jan Paweł II do Sióstr Służebniczek

17-05-2020 | Warto przeczytać

W tych dniach wspominamy 100 rocznicę urodzin Karola Wojtyły – św. Jana Pawła II. Wspominając Jego pielgrzymki do Polski czy indywidualne spotkania lub audiencje przytoczmy słowa, które Papież Polak skierował do sióstr Służebniczek.

Podczas obchodów 100 – lecia śmierci Edmunda Bojanowskiego, jako Kardynał Karol Wojtyła, 30 lipca 1972 roku wygłosił homilię. Poświęcił także tablicę pamiątkową ku czci E. Bojanowskiego oraz otworzył wystawę poświęconą jego życiu oraz działalności Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Dębickich. W homilii kard. Wojtyła mówił o potrzebie modlitwy o wyniesienie na ołtarze E. Bojanowskiego, którego 27 lat później, już jako Jan Paweł II, osobiście beatyfikował.  Do uczestników uroczystości w Dębicy mówił m.in. tak:

Prosimy Pana Jezusa i Jego Niepokalanej Matki, ażeby ta wspaniała postać była dla nas wszystkich natchnieniem. Natchnieniem żywym i coraz bardziej żywym. Natchnieniem do szukania Królestwa Bożego w naszej epoce, w naszym stuleciu, w naszych warunkach. Żeby była natchnieniem dla Was Siostry Służebniczki, dla tej parafii i dla miasta Dębicy.

Natomiast podczas beatyfikacji w Warszawie 13 czerwca 1999 roku Papież Jan Paweł II tak o naszym Założycielu mówił:

Ten wielkopolski ziemianin, obdarowany przez Boga licznymi talentami i szczególną głębią życia religijnego, mimo wątłego zdrowia, z wytrwałością, roztropnością i hojnością serca prowadził i inspirował szeroką działalność na rzecz ludu wiejskiego. Wiedziony pełnym wrażliwości rozeznaniem potrzeb, dał początek licznym dziełom wychowawczym, charytatywnym, kulturalnym i religijnym, które wspierały materialnie i moralnie rodzinę wiejską. Pozostając świeckim człowiekiem, założył dobrze w Polsce znane Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej. We wszelkich działaniach kierował się pragnieniem, by wszyscy ludzie stali się uczestnikami odkupienia. Zapisał się w pamięci ludzkiej jako «serdecznie dobry człowiek», który z miłości do Boga i do człowieka umiał skutecznie jednoczyć różne środowiska wokół dobra. W swojej bogatej działalności daleko wyprzedzał to, co na temat apostolstwa świeckich powiedział Sobór Watykański II. Dał wyjątkowy przykład ofiarnej i mądrej pracy dla człowieka, ojczyzny i Kościoła.

W rok od beatyfikacji, Służebniczki czterech gałęzi, podczas audiencji generalnej 10 czerwca 2000 roku w Watykanie usłyszały:

 Drogie moje siostry, jest to dla mnie wielka radość, że mogę spotkać się z wami dzisiaj, na tej audiencji w Watykanie. Serdecznie was witam. Pozdrawiam również ks. abpa Zenona Grocholewskiego, prefekta Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego, jak również obecnych tutaj kapłanów i czcicieli bł. Edmunda Bojanowskiego.
Wielką rodzinę Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej tworzą cztery zgromadzenia: służebniczki dębickie, starowiejskie, śląskie i wielkopolskie. Pozdrawiam przełożone generalne tych zgromadzeń, przełożone prowincjale i wszystkie siostry tu obecne, jak również mieszkańców Gostynia i Grabonoga — rodzinnej miejscowości waszego założyciela. Matce generalnej i równocześnie przewodniczącej Federacji Sióstr Służebniczek dziękuję za słowa skierowane do mnie przed chwilą.
Przybyłyście do Rzymu, do grobów świętych apostołów Piotra i Pawła, aby podziękować za beatyfikację waszego założyciela, Edmunda Bojanowskiego, który przed stu pięćdziesięciu laty powołał do istnienia waszą rodzinę zakonną. Ta pielgrzymka przypada w Roku Wielkiego Jubileuszu i dlatego nabiera szczególnej wymowy. W liście apostolskim Tertio millennio adveniente napisałem, że «pierwszoplanowym celem Jubileuszu jest rozbudzenie prawdziwej tęsknoty za świętością, mocne pragnienie nawrócenia i osobistej odnowy w klimacie żarliwej modlitwy i solidarności z bliźnimi, zwłaszcza z tymi najbardziej potrzebującymi» (n. 42). Na ten czas jubileuszowy i na zawsze Kościół wskazuje wam, jako przykład do naśladowania, waszego założyciela, którego beatyfikacja przypadła podczas mojej pielgrzymki do Ojczyzny, w Warszawie 13 czerwca 1999 r. Ta beatyfikacja stanowi szczególny dar Bożej Opatrzności dla waszych zgromadzeń i wpisuje się na trwałe w wasze dzieje. U progu nowego tysiąclecia Pan Bóg zechciał przez tego wielkiego apostoła polskiego ludu, heroicznego świadka Ewangelii wskazać wam drogę na przyszłość.
Bł. Edmund Bojanowski miłował Boga i miłował człowieka. Był mężem modlitwy. Jego miłość do ludzi, która odznaczała się heroicznymi czynami zrodziła się z głębokiego zjednoczenia z Bogiem przez modlitwę. Z niej czerpał siłę do służby człowiekowi. Ta miłość dojrzewała u niego na klęczkach, ażeby potem wydawać owoce. Dzięki modlitwie jego życie stało się nieustanną służbą człowiekowi potrzebującemu, zwłaszcza dzieciom. Sprawy Boże były dla niego równocześnie sprawami ludzkimi, a miłość Boga — miłością człowieka.  

Drogie siostry, życie i czyny bł. Edmunda — waszego założyciela — winny stać się dla was w tych dniach pielgrzymki tematem szczególnej refleksji. Bóg przez niego chce wam powiedzieć, iż świętość, dążenie do świętości, jest najważniejszym zadaniem osób konsekrowanych.

Jest szczególną racją bytu wszystkich wspólnot zakonnych. Jesteście wezwane do dawania osobistego i wspólnotowego świadectwa świętości, która stanowi istotę powołania zakonnego. Aby wydawać owoce trzeba «zapuścić głęboko korzenie w Chrystusie, na Nim budować całe swe życie i postępowanie» (por. Kol 2, 7). On winien stać się glebą urodzajną waszego wzrastania i dojrzewania tego, co zostało zapoczątkowane na chrzcie św. «Umarliście — mówi apostoł Paweł — i wasze życie jest ukryte w Bogu. Ale powstaliście z Chrystusem z martwych i dlatego szukajcie tego, co w górze, nie tego, co na ziemi» (por. Kol 3, 1-3). Naśladujcie zatem samego Chrystusa, który był całkowicie poddany woli Ojca; naśladujcie Jezusa w Jego modlitwie, na którą poświęcał długie godziny; naśladujcie Jezusa w Jego miłości do człowieka. «Tak niechaj świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre czyny i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie» (por. Mt 5, 16).

Świadectwo waszego życia autentycznie i bez reszty oddanego Bogu i braciom jest niezbędne, aby uobecniać w świecie Chrystusa i docierać z Ewangelią do wszystkich ludzi.
 Chciałbym w tym miejscu podkreślić waszą ofiarną służbę potrzebującemu człowiekowi. W ten sposób wypełniacie wiernie pragnienie waszego założyciela, które wyraził w słowach: «Służebniczki Bogarodzicy za cel mieć będą maluczkim i ubogim służyć z miłości dla Chrystusa». Od stu pięćdziesięciu lat nieprzerwanie dajecie świadectwo tej miłości nie tylko w Polsce, ale w kilkudziesięciu krajach na wszystkich kontynentach świata. Opiekujecie się dziećmi, chorymi, ludźmi w podeszłym wieku, samotnymi i biednymi. Pracujecie w szpitalach, domach opieki, sierocińcach, internatach i ochronkach. Poświęcacie się działalności katechetycznej i pracy przy parafiach.
Spotkanie dzisiejsze stanowi dla mnie szczególną okazję, aby wyrazić wam wdzięczność za to apostolstwo miłości, które jest najbardziej skutecznym przepowiadaniem Chrystusa we współczesnym świecie i konkretną też realizacją charyzmatu zakonnego.
Pragnąłbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną bardzo ważną sprawę, a mianowicie na wasz bogaty udział w działalności misyjnej Kościoła. Chrystusowe wezwanie: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!» (Mk 16, 15), realizujecie na kontynencie afrykańskim i w południowej Ameryce. Kilka lat temu podjęłyście również pracę na Białorusi, Ukrainie, w Rosji, w Kazachstanie, Mołdawii, a ostatnio na Syberii. Jest to wielki wkład waszych zgromadzeń w nową ewangelizację oraz w misję pośród narodów.
Włączam się przez modlitwę w to wielkie dziękczynienie Bogu za wyniesienie na ołtarze waszego założyciela oraz za sto pięćdziesiąt lat waszej obecności w Kościele. Kościół nadal liczy na wasze wielkoduszne poświęcenie, na waszą bezinteresowną i ofiarną miłość. Bądźcie przejrzystym znakiem Ewangelii dla wszystkich. Bądźcie żywymi świadkami nowej cywilizacji miłości! Niechaj Duch Święty działa w was nieustannie i niech wzbudza w sercach wielu młodych dziewcząt zamiar podobny do waszego — pragnienie pójścia za Chrystusem. Niech was strzeże i zachowuje w swej opiece Niepokalana Maryja. Naśladujcie Ją, Ona była doskonale posłuszna woli Bożej. Słuchajcie Jej, kiedy wam przypomina to, co kiedyś powiedziała w Kanie Galilejskiej: «Zróbcie wszystko, cokolwiek Syn wam powie» (J 2, 5). Proszę Boga, ażeby łaska waszego powołania zakonnego przynosiła obfite owoce duchowe. Z całego serca błogosławię wam tu obecnym i wszystkim siostrom służebniczkom, a także tym, których nosicie w waszych sercach i których ogarniacie modlitwą.

Św. Janie Pawle II, wstawiaj się za każdą Służebniczką, abyśmy wspominając wypowiedziane do nas słowa, stawały się nieustannie wierne pierwotnej misji bł. Edmunda Bojanowskiego.

s.M. Katarzyna Szulc