Spotkanie z bł. Edmundem Bojanowskim w dwudziestą rocznicę beatyfikacji

W roku, w którym przeżywamy dwudziestą rocznicę beatyfikacji naszego Założyciela dane nam było pielgrzymować drogami, którymi przechadzał się Edmund.

Włączone w Jego dzieło, możemy być dumne, że ten świecki człowiek po dziś dzień ma nam tyle do przekazania. Uczy nas miłości Boga i drugiego człowieka, która wyraża się w konkretnych czynach. Modliłyśmy się w miejscach, które były szczególnie dla Niego cenne – Święta Góra, Grabonóg, Płaczkowo, Podrzecze, Jaszkowo, Górka Duchowna, Strzelce Wielkie. Dotykając tych miejsc, widząc ziemię, po której chodził, przyrodę, która tak często odnosiła Go do Pana Boga, mogłyśmy się bardziej do Niego zbliżyć, poznać szlachetność i wrażliwość Jego serca. Wielkość dzieł, które zbudował na modlitwie i ofierze z własnego życia zachęcają nas by tak jak On zaufać Bogu, zrezygnować z własnych planów, i wejść na drogę służby. Chcemy uczyć się od bł. Edmunda, że Bóg kieruje wszystkim, i przez nasze serce chce dojść z miłością do każdego człowieka. Podczas naszej pielgrzymki Bóg dał nam łaskę byśmy 13 czerwca  w Rodzinie Służebniczek (Sióstr Wielkopolskich, Starowiejskich i Dębickich ) wspólnie przeżyły Eucharystie w Farze Gostyńskiej.  Po Mszy świętej przeszłyśmy ulicami Gostynia w procesji ku czci Matki Bożej Fatimskiej na Świętą Górę. Przy zachodzącym słońcu, przy dźwiękach orkiestry i śpiewie pieśni maryjnych weszłyśmy do Bazyliki by stanąć przed obrazem Matki Bożej Róży Duchownej. 

Na koniec naszej pielgrzymki dane nam było przeżyć wspólne dziękczynnie za osobę Ojca Założyciela w Luboniu. Modlitwa przy Jego grobie w całej Rodzinie Służebniczek uświadomiła nam, że to, co nas łączy to duchowość Ojca i charyzmat, który nam pozostawił, to Jego żywa obecność w naszych sercach. Msza święta, której przewodniczył Kardynał Zenon Grocholewski odbyła się na placu przed Sanktuarium bł. Edmunda. Ks. Kardynał w homilii zaznaczył, że świętość Edmunda przejawiała się w wytrwałej modlitwie, konkretnych czynach miłości i w odważnym, świadomym podejmowaniu krzyża. Wspólna agapa w ogrodach Sióstr Wielkopolskich była przedłużeniem dziękczynienia. Po obejrzeniu filmu „Pewność” pana Macieja Syka umocniłyśmy się w przekonaniu, że misja, którą nam pozostawił nasz Założyciel jest ciągle aktualna i piękna, bo inspirowana przykładem Jezusa Sługi.

Prośmy często naszego Założyciela o wstawiennictwo przed Bogiem słowami modlitwy, która została napisana prze Siostry Wielkopolskie:


Błogosławiony Edmundzie, Ty pokazałeś nam, jak, na co dzień żyć przykazaniem miłości. Proszę, weź mnie pod swoją opiekę i pomagaj stawać się serdecznie dobrym dla innych. Ucz mnie służyć bliźnim w prostocie i pokorze, na wzór Maryi, Niepokalanej naszej Matki. Z Twoją pomocą chcę wzrastać w wierze, ufać Bożej Opatrzności i każdego dnia pełnić wolę Bożą. Amen

Siostra Maria Pawłowska

Dopełnieniem tej relacji niech będą świadectwa sióstr nowicjuszek, które uczestniczyły w pielgrzymce. 

Pielgrzymka szlakiem Bł. Edmunda Bojanowskiego pozostawiła we mnie niezatarte wrażenie, pobudziła do głębokiej refleksji, a także wdzięczności za dar Ojca Założyciela oraz za dar powołania do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek. Dzięki obecności w miejscach związanych z życiem i działalnością bł. Edmunda mogłam przenieść się duchem do wydarzeń z Nim związanych. Zachwyciło mnie i stało się przedmiotem mojej głębokiej refleksji to, że wstąpiłam do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej i oddaję Bogu całą siebie i całe swoje życie w Zgromadzeniu, którego Założycielem jest mężczyzna, którego jeszcze kilka lat temu słabo znałam, a dziś jest On ukochanym Ojcem, którego charyzmat podziwiam i chcę realizować. Jeszcze kilka lat temu całkiem sobie obcy, dziś połączeni więzią duchową…Fenomen Boga polega na tym, że krzyżuje On drogi dwojga ludzi z pozoru sobie nieznanych i zachęca do tego, by oddać Mu siebie, realizując to, co rozpoczął Ojciec Założyciel.

To przepiękne prowadzenie Boże sprawia, że mogę być przedłużeniem rąk Edmunda, realizując charyzmat Zgromadzenia, żyjąc wartościami, którym poświęcił życie bł. Edmund. Jestem wdzięczna Bogu za dar powołania do tej Rodziny Zakonnej oraz jestem dumna z tego, że nasze Zgromadzenie może się poszczycić takim Założycielem. Pragnę z radością realizować charyzmat Zgromadzenia, które pokochałam, podobnie jak osobę bł. Edmunda. Dziękuję Edmundowi za Jego wrażliwe serce i proszę, by otwierał moje serce i oczy na potrzeby innych. Niech Edmund ,,żyje” w nas, Służebniczkach. Dzięki pielgrzymce pomyślałam o stojących przed nami współczesnych wyzwaniach i gotowych odpowiedziach na nie, które przed laty realizował Ojciec.

Pielgrzymka śladami Ojca jeszcze dobitniej ukazała piękno, szlachetne serce osoby Edmunda, pozwoliła poczuć i nasycić się duchem pierwszych Służebniczek, pionierek Zgromadzenia i pobudziła do tego, by iść przez życie realizując misję, do której powołał nas Bóg. Dodatkowo związane z dwudziestą rocznicą beatyfikacji BŁ. Edmunda i wpisane w przebieg pielgrzymki uroczystości i spotkania z Siostrami wszystkich czterech gałęzi Sióstr Służebniczek pokazały mi, że dzieło, które zapoczątkował Bł. Edmund jest dziełem Bożym, żywym, które nadal trwa i domaga się ode mnie konkretnego, czynnego zaangażowania. Ta pielgrzymka sprawiła, że jeszcze mocniej pokochałam Edmunda, Jego duchowość, Zgromadzenie i bardzo mocno połączyłam moje powołanie z misją Zgromadzenia, charyzmatem, który ono realizuje.

Siostra Joanna Wołek

Czas pielgrzymowania szlakiem naszego Ojca Założyciela był dla mnie czasem rekolekcji w drodze z Edmundem, oraz powracania do korzeni. Możliwość bycia w miejscach, gdzie Ojciec żył, dorastał, uczył się, służył, zakładał Zgromadzenie i umierał pozwoliła mi lepiej poznać Edmunda i zbliżyć się do Niego, oraz poczuć ducha pierwszych Służebniczek.  Trzy takie ważne miejsca dla mnie to Święta Góra w Gostyniu, gdzie Ojciec modlił się, wzrastał i jednoczył z Jezusem i Maryją. Obecność w tym miejscu pozwoliła mi uświadomić sobie, że Duch Święty może czynić naprawdę wielkie rzeczy w słabym człowieku. Drugim miejscem było Jaszkowo i domek nowicjatu, a także Kościół, do którego Siostry uczęszczały i które z taką ofiarnością służyły ludziom. Ten duch tam żyje. Ostatnie miejsce to Górka Duchowna, gdzie Edmund odszedł z tego świata. Cieszę się, że miałyśmy taki spokojny czas na modlitwę w tych miejscach, również u Matki Bożej Pocieszenia, Która rzeczywiście wyprasza pocieszenie. Piękne było też dla mnie doświadczenie świadectwa i posługi naszych sióstr, ich życzliwość i otwartość. I zobaczyłam, że ta miłość i służba są przedłużeniem serca i rąk Edmunda, i że Jego Duch w nas żyje. Był to, więc dla mnie czas zachwytu nad Osobą Założyciela, a także czas umocnienia decyzji i odnalezienia znów swojego miejsca. Duch Edmunda i Jego życie są mi bliskie.

Siostra Klaudia Surdel