Sierpień w Witebsku – echo wydarzeń

W niedzielę 5 sierpnia 2018 r. w katedrze w Witebsku odbyła się uroczystość ślubów wieczystych s. Serafiny. Pierwszy raz uczestniczyłam w takiej uroczystość u Sióstr Służebniczek Śląskich. Przyjechała Matka Generalna wraz z Matką Prowincjalną. Ks. bp Aleg Butkiewicz podczas kazania podkreślił odpowiedzialność osób powołanych za dusze, które Bóg powierzył w swoim planie ich trosce.

Podczas obiadu rozmawiałam ze swoim sąsiadem, którego żona jest kuzynką naszej s. Teresy Obolevich. Cała ta uroczystość pozwoliła mi przeżyć, odnowić, wspomnieć moje zaślubiny z Bogiem.

 

W tym samym dniu s. Marzena wyjechała do przepięknej Rosicy w grupą 25 dzieci na Wakacje z Bogiem. W grupie była zarówno dzieci z naszej parafii jak i ze świetlicy. Jeden z chłopców świetlicowych znalazł różaniec. Powiedział do s. Marzeny:

 

jak go ma przy sobie to nie mogę robić źle

 

Dodał też, że dopiero teraz zrozumiał dlaczego trzeba być dobrym, że istnieje Bóg i niebo.

 

Uroczystość bł. Edmunda świętowałyśmy same, ale tak to już jest na Białorusi. Kiedy 10 sierpnia była Msza św. w Domu Starców miałam okazję powiedzieć kilka słów o naszym Założycielu i rozdać obrazki. Było to dla mnie takie dopełnienie świętowania.

 

W sobotę 18 sierpnia odbył się odpust w Brasławiu, w sanktuarium Matki Bożej Królowej Jezior. Bardzo lubię to miejsce. Cudowny obraz przemawia spokojem do mojego serca. Poleciłam wszystkich Maryi. Sama uroczystość odbyła się przy polowym ołtarzu. Było trzech biskupów, pięćdziesięciu księży i mnóstwo wiernych z naszej diecezji. Kazanie wygłosił biskup z Francji. Porównał zawierzenie Maryi do pewnego zdarzenia w swoim życiu. Jechał autem. Po 400 km zaczął odczuwać zmęczenie. Zabrał autostopowicza. Przejechał kolejne 100 km i powziął decyzję, że zamieni się miejscem z autostopowiczem. Początkowo się bał, ale później zasnął i obudził się po 200 km jak już dojechał do miejsca przeznaczenia. Biskup zadał pytanie, czy my potrafimy tak zaufać Bogu jak Maryja, by pokierował całym naszym życiem. Czy oddamy Mu „kierownicę”.

 

Jak widać sierpień był bogaty w wydarzenia, które ubogacały serce. Dziękuję za to Bogu i Jego Matce. Polecamy też modlitwie Sióstr naszą posługę na Białorusi.

s. M. Antonia