Rekolekcje rozeznania drogi życia – Częstochowa

Cisza, adoracja, Słowo Boże, rozmowa i wspólnota – można w tych pięciu słowach  zamknąć i streścić czas rekolekcji rozeznania drogi życia w Częstochowie. Dwa razy w roku zapraszamy dziewczęta na kilka dni innych niż zwykle. Te rekolekcje różnią się od wielu innych prowadzonych w czasie roku szkolnego czy ferii i wakacji. Na długo przed ich rozpoczęciem otoczone są modlitwą wielu Sióstr z Naszej Rodziny Zakonnej, a także przez wspólnoty klauzurowe. Dlaczego? Bo aby rozeznać wolę Bożą potrzeba ogromnej otwartości na działanie Ducha Świętego. Pan Bóg pokazuje nam coraz wyraźniej, że dziś rozpoznać i odpowiedzieć na Jego zaproszenie do oddania się w życiu zakonnym czy każdym innym powołaniu jest coraz trudniej.

W czasie naszych lipcowych rekolekcji obok Słowa Bożego towarzyszyła dziewczętom ostatnia adhortacji Papieża Franciszka skierowana do młodych Chrystus Vivit, gdzie odnajdujemy wskazania jak dziś rozeznać powołanie.

Czytamy w Adhortacji w nr 283 :

Wyrazem rozeznawania jest wysiłek wkładany w rozpoznawanie własnego powołania. Jest to zadanie, które wymaga przestrzeni samotności i ciszy, ponieważ jest to bardzo osobista decyzja, której nikt inny nie może za nas podjąć: „Chociaż Pan przemawia do nas na bardzo różne sposoby, podczas naszej pracy, poprzez innych ludzi i w każdej chwili, nie można pominąć milczenia dłuższej modlitwy, potrzebnej, aby lepiej postrzegać ten język, by zinterpretować rzeczywiste znaczenie natchnień, które naszym zdaniem otrzymaliśmy, aby uspokoić lęki i scalić całe nasze życie w Bożym świetle”

Dlatego tak ważne dla uczestniczek było milczenie – zgłaszając się na rekolekcje klimat ciszy był dla nich czym się dzieliły bardzo ważnym elementem. Adoracja to czas jakiego pragnęły z całego serca uczestniczki rekolekcji by odkrywać w spojrzeniu Jezusa miłość i Jego oczami patrzeć na swoją osobistą historię życia. Podczas rekolekcji uczestniczki miały okazję czuwać nawet w nocy przychodząc jak Nikodem i zadawać pytania …i słuchać co czynić by narodzić się na nowo.

Pan dał nam Słowo i ona było przewodnikiem podczas modlitwy. Zachęcone byłyśmy do skrutacji Słowa Bożego. Pełne Bożego Ducha i Słowa Bożego były konferencje o. Piotra Łozy – Paulina. Mogłyśmy doświadczyć, że Bóg ma serce, które żyje i jest pełne miłości. W tych dniach czytania mszalne prowadziły na drogą Księgi Wyjścia – wyjściem z Egiptu. Dla nas ten czas był tez takim wyjściem z wielu niewoli.

Był to także czas słuchania nie tylko serca, Słowa, ale też siebie w czasie rozmów indywidualnych. We wspomnianej adhortacji Papież wskazał w numerze 298, aby towarzyszyć innym na tej ścieżce, najpierw musisz mieć doświadczenie podążania nią samemu. Zrobiła to Maryja, mierząc się ze swoimi pytaniami i własnymi trudnościami, gdy była bardzo młoda. Niech Ona odnowi waszą młodość mocą swojej modlitwy i zawsze towarzyszy wam  Jej obecność jako Matki. Świadectwem obecności Maryi dzielił się o. Piotr oraz siostry. W sobotę w dniu Maryjnym gościłyśmy w naszej rekolekcyjnej wspólnocie Matkę Generlaną Maksymillę Pliszka, która podczas spotkania dzieliła się obecnością Maryi w swoim życiu. Matka opowiedziała też o naszym maryjnym powołaniu Służebniczki.

W czasie rekolekcji doświadczałyśmy gościnności Sióstr Służebniczek ze wspólnoty w Częstochowie. Gościnność obfituje w błogosławieństwo uczy nas Słowo Boże, przez przykłady biblijnych odwiedzin i przyjmowania w gościnę. Dziewczęta dzieliły się i wyrażały wdzięczność za otwartość domu dla nich, za towarzyszenie i ogromną miłość, która pomogła im przezywać te dni właśnie w takim świętym klimacie.

Dziękujemy Bogu przez Maryję za każdą uczestniczkę rekolekcji rozeznania drogi życia, za wspólną modlitwę. Modlitwa za siebie nawzajem nadal nam towarzyszy mimo, że rekolekcje zakończone.

Prośmy i nieustawajmy w modlitwie dziękczynnej za dar naszego powołania i prośmy o dar nowych powołań do Naszego Zgromadzenia.

„Jeśli ziarno  pszenicy, wrzucone w ziemię,  nie obumrze, samo pozostaje, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity. Ten kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli kto Mi służy, uczci go mój Ojciec”. ( J 12, 24-26 )

Żniwa, które teraz trwają  pokazują, jak wielką siłę i płodność zawarł Bóg w małym ziarnie. To jest ta dziwna ekonomia i filozofia Boga. Ziarno może zostać samo w ziemi albo może obumrzeć. Bóg daje więcej niż zostawiamy.

s. M. Katarzyna Szulc i s. M. Barbara Szeliga