„Ochrzczeni i posłani” – Festyn Misyjny w Dębicy

Zakładając Zgromadzenie Sióstr Służebniczek bł. Edmund Bojanowski pragnął, aby Służebniczki Kościół kochały jako Matkę i służyły Bogu w zjednoczeniu z misją Kościoła. Jego otwartość na natchnienia Ducha Świętego i prośby kapłanów z różnych części Polski sprawiały, że siostry od początku swojego istnienia, czyli od 1850 roku posługiwały w wielu miejscach pomimo, że Polski nie było na mapach świata. Ponad 37 lat temu, odpowiadając na znaki czasu i wezwania Kościoła, pierwsze Służebniczki Dębickie wyjechały do Boliwii w Ameryce Południowej. Siostry, podobnie jak w Polsce, w trosce o realizację charyzmatu służby dzieciom, ubogim i chorym podejmowały powierzone im posługi niosąc Chrystusa. Przez lata oddanej służby Siostry cieszą się powołaniami z Boliwii do Naszej Rodziny Zakonnej. Bł. Edmund Bojanowski, który nigdy nie wyjechał na misje dzięki posłudze Sióstr w Boliwii i Peru znany jest wielu. Można powiedzieć, że zapisał się w sercach tysiąca wychowanków szkoły noszącej jego imię, w sercach i domach ubogich do których siostry przychodzą z posługą i którym przynoszą Chrystusa. Bł. Edmund Bojanowski doczekał się tam orkiestry szkolnej, która gra na chwałę Bożą. W odpowiedzi na tamtejsze potrzeby Siostry odczytując znaki czasu służą dzieciom i młodzieży w prowadzonych internatach, domach dziecka, ochronkach. Udają się też do odległych wiosek, by nieść Ewangelię, czyli Dobrą Nowinę.

Ogłoszony przez Papieża Franciszka październik jako Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny stał się dla sióstr inspiracją i natchnieniem, aby zaprosić mieszkańców Dębicy do włączenia się w misyjne dzieło Kościoła, poznając posługę sióstr w Ameryce Południowej. Festyn Misyjny odbył się 6 października w parku, obok świeżo pięknie odrestaurowanego Miejskiego Domu Kultury “Śnieżka”, nieopodal naszego domu generalnego.  Wszyscy obecni mogli zapoznać się z posługą Sióstr Służebniczek w Boliwii i Peru. Szczególnym darem była obecność s. Erazmy Młyniec, pionierki misji w Boliwii i s. Edigny Soleckiej, które wraz z s. Juaną Galarza, pochodzącą z Boliwii, były żywym świadectwem oddania i posługi. Zebrani mogli poznać Boliwię przez zajęcia na ścieżce edukacyjnej, po której oprowadzały wolontariuszki z wolontariatu salezjańskiego, które współpracowały z naszymi siostrami w Boliwii. Zarówno ich świadectwo jak i świadectwo sióstr było przepełnione zachętą do tego, by każdy z nas był misjonarzem w swoim środowisku. Dzięki s. Juanie i Siostrom posługującym w kuchni można było skosztować specjałów kuchni boliwijskiej, która smakowała wszystkim, a gorąca czekolada rozgrzewała w momentach lekkiego chłodu na powietrzu.

Ogromną atrakcją były alpaki, które przechadzały się z wolontariuszami i były wielką radością nie tylko dla dzieci, których było bardzo dużo, ale też i innych dorosłych i młodych. Przechodząc ścieżkę edukacyjną można było przymierzyć strój z Boliwii i przez chwilę poczuć się obywatelem odległej Ameryki Południowej. W namiocie Tipi, przygotowanym specjalnie na festyn, można było zapoznać się z kulturą i tradycją mieszkańców oraz poznać ich region.

Była też okazja przejścia do Muzeum Misyjnego w domu generalnym. Przewodniczką tamtejszej wyprawy była s. Manfreda Kościsz, długoletnia misjonarka, a wszystkich z otwartością witała s. Symeona Liro – Przełożona Wspólnoty domu generalnego wraz z Siostrami. Przez cały czas festynu na scenie występował zespół AHAJU FUSION BOLIWIA, który porywał do tańca i radości wszystkich, bez względu na wiek. Śpiewem wspierali festyn także młodzi wykonawcy, dzieci i młodzież z ogniska misyjnego w parafii św. Krzyża pod opieką s. Małgorzaty Łacnej, która także bezpośrednio przygotowywała to misyjne wydarzenie, schola z parafii Matki Bożej Anielskiej w Dębicy pod opieką s. Sylwiny Kiełbasy oraz dzieci z kółka misyjnego prowadzonego przez s. Tymoteę Wójciak oraz dzieci z placówki „Promyki Nadziei” w Dębicy  z s. Eweliną Kozak.

Każdy spragniony rozmowy, ciepłej herbaty i pysznego ciasta mógł udać się do kawiarenki misyjnej, gdzie posługiwały wolontariuszki chętne do służby. Ciasta i ozdobne ciasteczka z motywami misyjnymi były upieczone m.in. przez uczniów z dębickiego Zespołu Szkół Ekonomicznych. Dla każdego był także pyszny polski bigos, który cieszył się ogromną popularnością i znakomitym smakiem. Pięknie umalowane twarze dzieci i śliczne fryzury to dzieło uczennic z Zespołu Szkół Nr 4 im. Mikołaja Kopernika w Dębicy, które wraz z nauczycielami włączyły się w przygotowanie festynu i posługę podczas jego trwania.

Kiermasz misyjny, pełen pamiątek związanych z Boliwią i Peru, to miejsce wyjątkowe podczas festynu. Tam przez cały czas było bardzo dużo osób. Przez wiele tygodni w wielu domach, powstawały prawdziwe „cuda”, poduszki w lamy, breloczki, zagadki z Boliwii, piękne maskotki, długopisy, zakładki do książek i wiele atrakcyjnych pamiątek przygotowanych przez wolontariuszy misyjnych, rodziców i nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Dębicy, wspierających nas od dawna.

Na zaproszenie Sióstr i wolontariuszek misyjnych odpowiedziało bardzo dużo dębiczan. Z dziećmi, młodzieżą i Rodzinami bł. Edmunda przyjechały bardzo licznie Siostry z wielu naszych domów zakonnych m.in. z Tuchowa, Krakowa, Niska, Ocieki, Ropczyc, Rudnika n. Sanem, Solca Zdroju, Nowego Sącza i Tarnowa. Radowało nas to, że wspólnie przeżywana misja Zgromadzenia jednoczy Siostry i angażuje modlitewnie tych, którym posługujemy.

Podczas dębickiego festynu misyjnego byli z nami wyjątkowi Goście – Rodzice śp. Heleny Kmieć, wolontariuszki, która dwa lata temu została zamordowana podejmując misję w powstającej ochronce w Boliwii.

Wdzięczność dla wszystkich obecnych podczas festynu i wspierających dzieło misyjne naszego Zgromadzenia wyraziła Przełożona Generalna Matka Maksymilla Pliszka. A prowadząca całość s. Savia Bezak, koordynatorka do spraw misji i ekonomka generalna dziękowała serdecznie wszystkim, dzięki którym mogło odbyć się to wydarzenie.

,Festyn Misyjny w Dębicy, który odbył się w pierwszych dniach Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego jest dla wszystkich zaproszeniem a może nawet wezwaniem, aby jeszcze bardziej włączyć się w modlitwę za misje i misjonarzy. To wyjątkowe, wielopokoleniowe spotkanie w niejednym sercu rozbudziło pragnienie pomagania i wspierania dzieła misyjnego Kościoła. Bł. Edmund Bojanowski w środowisku Wielkopolski, gdzie żył w XIX wieku zasłynął jako serdecznie dobry człowiek, który potrafił skutecznie jednoczyć wokół dobra. Cieszymy się, że od początku istnienia Zgromadzenia misja jedności i bycia w środowisku wpisana jest w posługę Sióstr w miejscach gdzie posługują.

Jesteśmy ochrzczeni, a więc także posłani, by głosić Ewangelię przez gesty miłości.

s.M. Katarzyna Szulc