Obłóczyny w Nowicjacie

Po 5 – dniowych rekolekcjach w ciszy, 14 sierpnia 2019 r. w naszej kaplicy nowicjackiej w Tuchowie, podczas obrzędu obłóczyn, postulantki Magdalena Kosieniak, Łucja Piędzia i Beata Szkarłat prosiły Matkę Generalną Maksymillę Pliszkę, by przyjęła je do Nowicjatu Zgromadzenia Sióstr Służebniczek BDNP. Każda z nich otrzymała niebieską sukienkę, biały welon i księgę Liturgii Godzin.

Siostry Nowicjuszki zostały powierzone pod opiekę s. Agnieszki Niemiec, która tego dnia rozpoczęła posługę Mistrzyni Nowicjatu. Nowe Siostry Nowicjuszki były otoczone modlitwą Księdza Kapelana domu generalnego prałata – Ks. Andrzeja Pękali i licznie zgromadzonych Sióstr.

Ten ważny dla nich dzień, tak opisują:

Po pięknym czasie rekolekcji nadszedł długo oczekiwany 14 sierpnia, patronował mu Św. Maksymilian, który we wszystkim zawierzył Niepokalanej. Dzień obłóczyn był dla mnie najważniejszym dniem w dotychczasowej formacji, choć był też stresujący. Kiedy z Siostrą Mistrzynią i moimi Siostrami Beatą i Łucją stałyśmy z tyłu kaplicy i wchodziłyśmy w procesji to czułam ogromne wzruszenie, radość i niesamowity pokój w sercu. Kiedy stałam przed Jezusem odczuwałam Jego bliskość, miłość i zaufanie, jakim darzy mnie, pozwalając mi tu być. Mocno w moim sercu wyryły się słowa z Listu Św. Pawła odczytanego podczas obrzędu, które traktuję jako zaproszenie: ,,by wytężyć siły ku temu, co przede mną ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa”. Zawierzam ten wyjątkowy czas Maryi Niepokalanej, aby to Ona była dla mnie Przewodniczką, Wzorem i Towarzyszką w drodze.

s. Magdalena Kosieniak


To był dla mnie naprawdę piękny dzień, pomimo tego, że deszczowy. Jedno z najważniejszych i znaczących wydarzeń, które do tej pory miało miejsce w moim życiu. Nie da się do końca opisać słowami tego, w jaki sposób Bóg nas pociąga. Wiem tyle, ile sama doświadczyłam. Bóg jest wierny i hojny w Swej Miłości. Najbardziej wzruszającą chwilą była dla mnie ta, kiedy stanęłyśmy u drzwi kaplicy, czekając na to, by przejść w procesji przed ołtarz. W trakcie Siostry śpiewały piękną i jakże głęboką w swoich słowach pieśń: O Piękności niestworzona, kto Ciebie raz poznał, ten nic innego pokochać nie może. Czuję, że tonę w Nim, jako jedno ziarenko piasku w bezdennym oceanie…” To był „miód” na moje serce, a łzy same cisnęły mi się do oczu. Właśnie wtedy poczułam się jak takie małe ziarenko, wrzucone w niezgłębiony ocean Bożej Miłości, pokoju i nieskończonego miłosierdzia, który ogarnął mnie całą. Naprawdę był to niesamowity czas pełen radości, ale także doświadczenie jeszcze piękniejszego i pełniejszego oddania się mojemu przyszłemu Oblubieńcowi.

s. Łucja Piędzia


Dla mnie był to naprawdę piękny i niesamowity dzień, pełen wzruszających i głębokich przeżyć. W czasie obrzędu obłóczyn moje serce biło jak dzwon, wypełniała je wielka radość, miłość, pokój i wdzięczność za wszystkie cuda, jakie Bóg uczynił w moim życiu. Czułam się bardzo szczęśliwa, wyjątkowa i wybrana. Najbardziej w sercu zapadły mi słowa: ,,już nie światu służę, ale mojej Niebieskiej Królowej” i wielkie pragnienie stawania się coraz bardziej oddaną służebniczką Maryi. Ponadto Pan Jezus na nowo zaprosił mnie do wyruszenia w drogę za Nim i życia coraz bardziej dla Niego i z Nim.

s. Beata Szkarłat


Niech dobry Bóg zlewa potrzebne łaski na nasze Siostry Nowicjuszki, by mogły jak najlepiej przygotować swe serce do dnia zaślubin.