Idziesz przez wieki …

Idziesz przez wieki… krwią znaczysz drogę (z pieśni)
Twoja krzyżowa droga Panie ciągle trwa… wciąż idziesz tą drogą w swoich świętych i błogosławionych. Idziesz i wyznaczasz nam szlak, abyśmy krwią naznaczeni, po ziemskim boju mogli być z Tobą w pełni zjednoczeni.
Dzisiaj tę drogę krzyżową chcemy przejść razem z błogosławionym Edmundem Bojanowskim – synem wielkopolskiej ziemi, sługą ubogich, opiekunem sierot i założycielem Zgromadzenia Sióstr Służebniczek.
Chcemy modlić się o Jego rychłą kanonizację, a także o dobro dla biednych, zdrowie dla chorych, męstwo dla słabych, wierność i świętość dla Jego duchowych córek a dla wszystkich o życie wieczne w domu Ojca.

 

 

STACJA I
Przed sądem

 

Jezus staje przed ludzkim, jakże niesprawiedliwym sądem. Staje jako Ten, którego królestwo nie jest z tego świata. Staje jako Król i Najwyższa Prawda
Błogosławiony Edmund Bojanowski jako człowiek pokorny umiał stawać w obronie wiary, prawdy i sprawiedliwości. W Jego dzienniku czytamy: „ W drażliwej rozmowie religijnej, dzięki Bogu, utrzymywałem potrzebne umiarkowanie oraz czułem zadowolenie sumienia, iż nie milczałem, ale wedle sił broniłem ustaw Kościoła”.
/…/ Bóg miłosierny dał mi tyle cierpliwości i spokojności, żem łagodnie rzecz wyjaśnił”.

Prośmy, abyśmy w swoim codziennym życiu umiały dawać świadectwo prawdzie i sprawiedliwości.
Błogosławiony Edmundzie, Obrońco wiary świętej– módl się za nami.

 

STACJA II
Podjęcie krzyża

 

„Jeśli kto chce pójść za Mną niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje”. Jezus wziął krzyż, dla naszego zbawienia.
Błogosławiony Edmund codziennie podejmował krzyż i naśladował Chrystusa Sługę. Zawsze był gotów do wielkich trudów i poświęceń. Chorobę swoją przyjmował jako codzienny krzyż i nigdy się nie oszczędzał. W swoim dzienniku napisał: „ stoi przed mną na stoliku krzyż i biała figura Najświętszej Maryi Panny – do nich się ucieknę i u nich będę szukał pociechy”, /…/ Poszedłem zanieść Bogu w ofierze moje zbolałe serce. Modliłem się gorąco /…/, aby mi dał łaskę wytrwałości zupełnego zgadzania się z Jego wolą świętą”.

Prośmy o dar pobożności i męstwo w dźwiganiu codziennego krzyża
Błogosławiony Edmundzie, Mężu modlitwy– módl się za nami.

 

STACJA III
Upadek

 

Jezus upadł. We wszystkim stał się podobnym do człowieka, oprócz grzechu. Przyjął na siebie słabość ludzką.
Ojciec Edmund w dzienniku swoim napisał: „Najgorzej raz co opuścić, to już potem człowiek i coraz mniej bacznym się staje”.
Ojciec św. Jan Paweł II w homilii podczas Mszy św. beatyfikacyjnej powiedział:„ Błogosławiony Edmund wiedziony pełnym wrażliwości rozeznaniem potrzeb, dał początek licznym dziełom wychowawczym, charytatywnym, kulturalnym i religijnym, które wspierały materialnie i moralnie rodzinę wiejską. Dał przykład ofiarnej i mądrej pracy dla całej Ojczyzny i Kościoła”. Edmund mówił: od dzieci, od wczesnego wychowania trzeba zacząć odrodzenie ludzkości.
Prośmy, aby Ojczyzna nasza i wszystkie polskie rodziny były mocne Bogiem i wiarą.
Błogosławiony Edmundzie, miłośniku ojczystej kultury – módl się za nami.

 

STACJA IV
Maryja Matka Jezusa

 

Matka Jezusa wiernie towarzyszyła Synowi i z Nim współcierpiała.
Błogosławiony Edmund od samego początku swojego życia doświadczał bliskości i obecności Matki Bożej. Przez Jej wstawiennictwo został cudownie uzdrowiony. Był Jej gorącym czcicielem. Z gorliwością szerzył kult Najświętszej Maryi Panny. U Niej szukał pociechy, natchnienia i umocnienia. Dlatego długie godziny spędzał u stóp Maryi Matki Bolesnej na Świętej Górze. Mówił: Bez Niej trudno byłoby żyć na świecie. Często też zachęcał siostry, mówiąc: „Szukaj jedynej pociechy i opieki u stóp Najświętszej Maryi Panny”.

Prośmy, abyśmy były gorliwymi czcicielkami Najświętszej Maryi, naszej Patronki.
Błogosławiony Edmundzie, Czcicielu Świętogórskiej Róży Duchownej – módl się za nami.

 

STACJA V
Wzajemna pomoc

 

Przymusili Szymona. On pomagał nieść krzyż Jezusa. Jezus zaś wlał w Jego serce pokój, wcześniej przemieniając jego bunt w zbawczą miłość.
Jan Paweł II tak powiedział o błogosławionym Edmundzie: „Apostolstwo miłosierdzia wypełniło Jego życie. Ten wielkopolski ziemianin obdarzony przez Boga licznymi talentami i szczególną głębią życia duchowego, mimo wątłego zdrowia, z wytrwałością, roztropnością i hojnością serca inspirował szeroką działalność na rzecz ludu wiejskiego”.
Edmund pomagał każdemu potrzebującemu, a jego działalność charytatywna była apostolstwem miłosierdzia.

Prośmy, abyśmy umiały dostrzegać potrzebujących i spieszyć im z pomocą.
Błogosławiony Edmund, hojny dla potrzebujących – módl się za nami.

 

STACJA VI
Serdeczna dobroć

 

Dobra niewiasta – Weronika – otarła twarz Jezusa. Taki mały, drobny gest, a ile w nim miłości i dobroci.
Jan Paweł II powiedział; „Błogosławiony Edmund zapisał się jako serdecznie dobry człowiek, który z miłości do Boga i do człowieka umiał jednoczyć różne środowiska wokół dobra”.
Dobro jest skromne i ciche. Dobro jest serdeczne i miłosierne i tylko taka dobroć może jednoczyć ludzi, budować i zwyciężać zło.

Prośmy, abyśmy umiały być – na wzór naszego Założyciela – ludźmi serdecznie dobrymi.
Błogosławiony Edmundzie, serdecznie dobry człowieku – módl się za nami.

 

STACJA VII
Trudności życia

 

To już drugi upadek. Jednak nie trwa on długo. Jezus powstaje i idzie dalej. Spełnia Swoje posłannictwo i misję Ojca.
Całe życie Edmunda to jeden wątek miłości bliźniego, to ciągła pamięć o tym, który cierpi, to ustawiczne miłosierdzie. Wszystkie swoje siły oddał na służbę drugim – dzieciom, chorym, ubogim i ludowi. Źródłem miłości bliźniego była Jego miłość do Miłosiernego Boga, w którym pokładał całą nadzieję, mówiąc:” cała nadzieja w nieprzebranym miłosierdziu Boga, /…/ cokolwiek robimy, robimy dla Boga, a wobec takiego celu bardzo małymi przedstawiają się trudności, choćby najdotkliwsze”.

Prośmy, o Bożą moc w przezwyciężaniu wszelkich życiowych trudności.
Błogosławiony Edmundzie, Orędowniku w trudnościach – módl się za nami.

 

 

Stacja VIII
Godność kobiety

 

Droga Krzyżowa KonsekrowanychJezus zatrzymał się przy płaczących kobietach i powiedział:. „Nie płaczcie nade Mną, ale nad sobą i dziećmi swymi”
Błogosławiony Edmund pisał: „Kobieta jest żywym przybytkiem Piękna, Miłości, Życia jako dawczyni życia i żywicielka – jako wychowawczyni /…/ ona jest osią koła rodzinnego, namiestniczką Bogurodzicy /…/ Ona pobożność i tradycje domowe utrzymuje. Powołaniem głównym kobiety jest wychowanie dzieci. /…/ Piękno kobiety, jest odbiciem piękna Najświętszej Panny Królowej.

Prośmy, o prawdziwą godność i Boże piękno dla polskich dziewcząt i kobiet.
Błogosławiony Edmundzie, Wspomożycielu rodzin – módl się za nami.

 

STACJA IX
Wytrwałość

 

Jezus przy końca drogi powstał z upadku, aby do końca wypełnić wolę Swojego Ojca.
Błogosławiony Edmund; zapisał: „Prosiłem Boga, aby dał mi tę łaskę wytrwałości i zupełnego zgadzania się z Jego wolą świętą”. Często tez zachęcał siostry, „ … zaufaj Bogu, nie przestawaj gorąco się modlić, aby Duch Święty zawsze coraz bardziej oświecał Cię w świętej Woli Bożej”.
W swoim codziennym życiu doświadczał fizycznej słabości i cierpienia. Ale wielka miłość Boża wzmacniała jego ducha i jego ciało osłabione chorobą. Nigdy nie wycofał się z raz obranej drogi. Do sióstr zaś mówił; /…/ „ choćbyś na ducha upadała nie daj się zachwiać wierności Twojej”.

Prośmy o moc i wierność dla słabych i chorych.
Błogosławiony Edmundzie, Wzorze dla słabych i cierpiących – módl się za nami.

 

STACJA X
Miłość Ojca

 

Jezus stał wobec tłumu obnażony z szat i ogołocony.
Błogosławiony Edmund przez całe życie ogałacał się ze wszystkiego. Wszystkie dobra materialne i rodzinne przeznaczył na zakładanie ochronek, dla sierot i dla ubogich. Doświadczał nędzy materialnej, ale zawsze ufny w Miłosierdzie Boże modlił się: „ Boże miłosierny użycz mi swej Opatrzności nadal, bo już nie wiem, skąd wystarczę”. W dzienniku zapisał; „Miłosierdzie Boże we wszystkich darach i stratach, miłosierdzie Jego, gdy nam użycza dóbr doczesnych i gdy nam je odmawia/…/, gdy łzy wyciska lub je ociera. Bo to zawsze ten sam Ojciec najdobrotliwszy”.

Prośmy, abyśmy zawsze były czułym odbiciem dobroci i miłości Boga Ojca.
Błogosławiony Edmundzie, Odbicie miłości Ojca – módl się za nami.

 

STACJA XI
Umiłowanie krzyża

 

Ręce i nogi Jezusa zostały przybite do krzyża. Syn Boży pozwolił się ukrzyżować. Posłuszny aż do śmierci i to śmierci krzyżowej.
Błogosławiony Edmund w swoim dzienniku zanotował; „…byłem z siostrami na nawiedzeniu Najświętszego Sakramentu /…/. Podczas wieczerzy mówiłem z nimi o rzeczach tyczących się ich powołania, a szczególnie o umiłowaniu krzyża i zaparciu się samych siebie”.
Często też zachęcał i pouczał siostry, mówiąc; „pracuj duszą miłującą Boga nade wszystko; pracuj sercem ćwicząc się w miłości bliźniego, pracuj myślą trzymając ją nieoderwaną od krzyża Chrystusowego”.
Ojciec Edmund – jak dobry ojciec i wychowawca – spędzał wiele czasu z dziećmi i siostrami. Uczył podstawowych prawd zawartych w Ewangelii, zachęcał do modlitwy i czynienia dobra.

Prośmy, aby wychowawcy umieli przekazywać wychowankom prawdziwe wartości życia.
Błogosławiony Edmundzie, Wychowawco dzieci i młodzieży – módl się za nami.

 

STACJA XII
Całkowita Ofiara

 

Jezus skłoniwszy głowę wyzionął ducha. Wcześniej wypowiedział: ”Ojcze w ręce Twoje powierzam ducha mego”. Oto ofiara spełniona.
Błogosławiony Edmund w swoim codziennym życiu często spotykał umierających. Kiedy na drzwiach chałup wiejskich pojawiały się czarne krzyże na znak panującej choroby, Edmund ogarnięty Bożą miłością, odważny odwagą Tego, któremu służył, spieszył z wieloraką pomocą: przynosił lekarstwa i zioła, pociechę pokrzepienie, zachęcał do przyjmowania sakramentów, sprowadzał kapłanów, czuwał i żarliwie modlił się przy umierających. Dla sierot i chorych zorganizował szpital i sierociniec.
Jan Paweł II powiedział o Błogosławionym Edmundzie: „we wszelkich działaniach kierował się pragnieniem, by wszyscy ludzie stali się uczestnikami odkupienia”.

Prośmy, o szczęśliwą śmierć dla konających.
Błogosławiony Edmundzie, Pomoc dla umierających – módl się za nami.

 

STACJA XIII
Ciało Jezusa

 

Martwe ciało Syna Bożego zostało złożone w ramiona bolejącej i kochającej Matki.
„Edmund Bojanowski kochał niezmiernie Najświętszy Sakrament i często spędzał wiele godzin na modlitwie przed Nim w kościele ojców filipinów na Świętej Górze, a kilka razy w tygodniu przystępował do komunii świętej”. Ciało Chrystusa dla Niego było źródłem duchowej mocy i pokrzepieniem w apostolstwie.
W każdej chwili żył obecnością Boga, często wznosił myśli ku Bogu, by z Nim się jednoczyć. Codziennie pieszo przemierzał drogę z Grabonoga do Gostynia, by uczestniczyć we Mszy świętej. Jego wielkie nabożeństwo do Jezusa Eucharystycznego wyrażało się poprzez adoracje Najświętszego Sakramentu. Duch modlitwy przenikał całe jego życie.

Prośmy, abyśmy moc i siłę do wiernego realizowania powołania czerpały z Eucharystii.
Błogosławiony Edmundzie, gorliwy wielbicielu Eucharystii – módl się za nami.

 

STACJA XIV
Pogrzeb

 

Józef z Arymatei i Nikodem zabrali ciało Jezusa, obwiązali je w płótna razem z wonnościami i złożyli do grobu.
Błogosławiony Edmund od swojej młodości pragnął zostać kapłanem. Jednak dopiero pod koniec swojego życia zdecydował się wstąpić do seminarium. Niestety przeszkodą była jego choroba. Pozostając człowiekiem świeckim założył dobrze znane w Polsce Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej. Do swojego przyjaciela Edmund powiedział; „ Co ja bym dał za to, gdybym mógł przynajmniej w nowicjatach Siostrom, choć po jednej Mszy świętej odprawić”. A przed śmiercią wyznał: „ Teraz rozumiem, że Bóg chciał, abym w stanie świeckim umierał”. Do końca pozostał gorliwym chrześcijaninem, całkowicie pogrążony w dobrych dziełach.

Prośmy, aby ludzie świeccy odnaleźli swoje miejsce w Kościele i gorliwie realizowali swoje życiowe powołanie.
Błogosławiony Edmundzie, Patronie wiernych świeckich – módl się za nami

 

STACJA XV
Nadzieja

 

Jezus zmartwychwstał i żyje. Oto nasza nadzieja, życie i zmartwychwstanie nasze.
Edmund Bojanowski zawsze całą nadzieję pokładał w Bogu. Ufał mocno Opatrzności Bożej i nigdy nie wątpił, że założone przez niego Zgromadzenie, pomimo różnych przeciwności będzie rozwijało się na chwałę Boga i cześć Niepokalanej Dziewicy.
W dzienniku zanotował: „O, jakże Bóg litościwy pokazuje jawnie, aby w miłosiernych przedsięwzięciach ufać w Opatrzność. /…/ Tylko słabe drzewa wiatr potrafi zachwiać i wywrócić, ale dobrze zakorzenione drzewa stać będą. Tak samo w Zgromadzeniu te siostry zostaną, które są dobrze w nim zakorzenione”.
Dzieło błogosławionego Edmunda kontynuują Siostry Służebniczki, swoją cichą i ofiarną służbą dla człowieka w Kościele –powiedział Jan Paweł II podczas Mszy św. beatyfikacyjnej.

 

Prośmy o wierność i świętość życia dla duchowych córek błogosławionego Edmunda.
Błogosławiony Edmundzie, Założycielu Zgromadzenia Służebniczek – módl się za nami.

 

opr. s. M. Mieczysława Pyśkiewicz

Zdjęcie: morguefile.com