Echo z rekolekcji Rodziny bł. Edmunda

W dniach 25-27 października 2019r. w  domu generalnym w Dębicy, odbyły się , które głosił o. Sylwester Cabała CSsR. Tematyka skupienia i wygłoszonych konferencji nawiązywała do przeżywanego w kościele roku duszpasterskiego „W mocy Bożego Ducha”. W rekolekcjach uczestniczyło 57 osób z miejscowości: Dębica, Ropczyce, Szewna, Tuchów, Warszawa, Odporyszów.

Świadectwa  uczestników

Dni, które zostały nam ofiarowane przez Siostry Służebniczki, to kolejny dowód tego, jak Bóg jest dobry. Tak poukładał, że mogłyśmy na zaproszenie odpowiedzieć pozytywnie. Kiedy długo nie widzisz się z ukochaną osobą, to chcesz z nią jak najdłużej przebywać…czas tych rekolekcji był czasem nie tyle porozmawiania z Jezusem, co z Nim poprzebywania, przytuleniem się do Niego, bo tęskniło się za Nim.

Bogactwo wspólnoty….różny wiek, różne zawody, różne charaktery, różne doświadczenia, którymi wzajemnie obdarowywaliśmy się i jednoczyli wokół postaci bł. Edmunda Bojanowskiego, w mocy Bożego Ducha.

Piątek. Ewangelia o wewnętrznym rozdarciu…pragnę dobra, nasuwa mi się zło. Walczą we mnie nieustannie…Co wygra?! To, co będę karmić.

Sobota. Jestem posłana. Powołana do bycia świadkiem. Zostałam obdarzona łaską wiary. Odkryłam, że jestem kochana przez samego BOGA, jak mogę tą radością nie dzielić się?! Grzeszę zaniedbaniem przeciw misjom, jeśli egoistycznie zachowuję tę prawdę dla siebie, jeśli tłumaczę się na różne sposoby, kiedy pozwalam sobie na lęk przed tym, jak to zostanie odebrane przez innych…

Spotkanie z misjonarką s. Erazmą, pracującą w Boliwii większość swojego życia, to dotknięcie świadka pewności, że wybranie Chrystusa, podążanie za Jego wezwaniem i służenie braciom, z ofiarną miłością to gotowa recepta na szczęście…

Niedziela. Moje chrześcijańskie powołanie. Nie sztuką jest robić co się kocha, sztuką to zaakceptować i szukać dobra w tej pracy, którą wykonuję, w tej rodzinie, w której jestem i warunkach, w których żyję. W tym co mnie spotyka każdego dnia, w tym kogo spotykam każdego dnia uwielbiać BOGA.

Urszula, Janina, Magdalena i Barbara / z REB w Szewnie /


Dzięki s. Małgosi znalazłam się na tym trzydniowym czuwaniu. Gdy dowiedziałam się, że ten czas z Jezusem będziemy spędzać z ludźmi starszymi, trochę się zniechęciłam, lecz jak to moja mama powiedziała „przecież starsi ludzie też potrafią się dobrze bawić”. Rzeczywiście atmosfera nie była drętwa. Ze względu na przewagę starszych ludzi obawiałam się też, że ksiądz będzie miał niezrozumiałe dla mnie i mądre kazania i konferencje. Lecz wręcz przeciwnie, jego słowa miały w sobie to coś, co ciekawiło i przyciągało. Czułam, że byłam w odpowiednim czasie i miejscu. Bardzo potrzebowałam chwili odetchnienia od problemów, obowiązków i rodziny. Pragnęłam nagle się zatrzymać w tym pędzącym świecie i odnaleźć siebie. Byłam w ogromnej rozsypce. Uważam, że ten czas był specjalnie dla mnie. Cieszę się, że ten weekend mogłam spędzić z Kimś najważniejszym w moim życiu oraz wreszcie w chwili ciszy i refleksji. Do końca życia będę niezmiernie wdzięczna za to, że zostałam tak serdecznie przyjęta, za to, że mogłam odkryć kim chcę być, ale przede wszystkim za to, że zostałam nie oceniona lecz doceniona. Szkoda, że te rekolekcje tak szybko minęły. Gdyby tak matematyka mijała…  Tak naprawdę ten koniec, to dopiero początek mojej pielgrzymki przez życie. Dziękuję. Bogu chwała.

Kinga Barnaś

Zatrzymaj się na chwilę, nad tym co w sercu kryjesz…zatrzymaj się na chwilę i pomyśl…po co żyjesz…” z piosenki  oazowej. Takie właśnie zatrzymanie w tym rozpędzonym do granic szaleństwa świecie mogłem doświadczyć przeżywając rekolekcje w Domu Sióstr Służebniczek w Dębicy. Jakże wdzięczny jestem Panu Bogu ; Niepokalanej oraz bł. Edmundowi za ten CZAS ŁASKI. Każdemu polecam z całego serca to miejsce, gdzie duch bł. Edmunda odczuwa się w każdym sercu Sióstr Służebniczek i w każdym zakątku tego DOMU. A jeszcze gdy się natrafi na takiego wspaniałego rekolekcjonistę, jakim się okazał o. Sylwester Cabała CSsR , prawdziwa Radość Chrystusowa rozpiera duszę utęsknioną… Wiele pochwał  by jeszcze można było opisać, ale pozostanę na tym. Dlatego zawsze będę tu wracał na podobne wydarzenia i już oczekuję z niecierpliwością informacji. Chwała Panu Bogu.

Stanisław Osetek