Boże w Trójcy Świętej Jedyny! Ja siostra Maria, Anna ślubuję Tobie …..

Dzień 15 sierpnia 2018 r. był dla naszego Zgromadzenia szczególnym czasem. W tym dniu dwie nasze siostry nowicjuszki s. Maria Anna Sak i s. Maria Anna Magdoń złożyły Pierwszą Profesję Zakonną.

 

Uroczysta Eucharystia, podczas której nasze siostry oddały swe życie Bogu odbyła się w domu nowicjatu w Tuchowie. W tym dniu nasze serca były przepełnione radością i wdzięcznością wobec Boga, który jest dawcą powołania. A jak przeżywały tę chwilę nasze siostry neoprofeski.

 

Siostra Anna Sak

…trudne rozstania, porzucenie kariery, dalszych muzycznych sukcesów, zmiana stylu życia, ubioru, wczesne wstawanie, zapominanie o sobie, trzymanie się planu dnia i wyznaczonych godzin, ograniczenie kontaktu z najbliższymi, trud życia we wspólnocie, zależność od innych… Po ludzku patrząc, ktoś powie: << To bez sensu! Po co to wszystko?!>>

 

A to wszystko po to, by zyskać o wiele więcej, mówiąc Bogu <<TAK>> na Jego plan na moje życie. Bo kiedy w „grę” wchodzi miłość, nie zważa się na trudności.  Pan Bóg pozwolił i mnie doczekać tego pięknego dnia. Do dnia zaślubin Pan Bóg przygotowywał mnie przez różne sytuacje, doświadczenia, i osoby, a bezpośrednio przez rekolekcje, na których często stawiałam sobie pytanie: Kim jest dla mnie Jezus? – Ten, który wybrał mnie do szczególnej relacji ze Sobą, a także: Czy miłuję Go więcej, aniżeli na początku mojej drogi powołania, aniżeli rok temu…aniżeli wczoraj…? Odpowiedzi na to pytania udzieliłam 14 sierpnia w przeddzień złożenia profesji, kiedy podpisywałam formułę ślubów. Różne myśli towarzyszyły mi zanim rozpoczęła się Eucharystia, na której miałyśmy – ja i s. Ania – przyrzec Bogu czystość, ubóstwo i posłuszeństwo. Czy dam radę? Czy wytrwam? Jak to jest, że Pan wybrał właśnie mnie, słabą, grzeszną istotę… i czy będę umiała życiem potwierdzać Bogu to, co Jemu obiecałam…?!

 

Duchowy pokój serca i wielką ulgę przyniosło mi słowo Księdza Kapelana wygłoszone podczas homilii tej uroczystości, w której wszystkie te moje lęki, pytania i niepewności odnalazłam w Maryi w momencie Jej zwiastowania. Ona jednak zawierzyła siebie Bogu i dała się poprowadzić.  15 sierpnia zakończył się swoisty dla mnie adwent – czas oczekiwania – by oddać całą siebie Bogu i zjednoczyć się z moim Oblubieńcem. Z drżeniem serca (i nie tylko) i z ogromna radością wypowiadałam słowa formuły, prosząc przy tym Boga Trójjedynego, bym była Jego wierną SŁUŻEBNICZKĄ!!!

 

Bardzo mocno przeżyłam także moment odbierania znaków profesji. Gdy Ksiądz Kapelan wypowiedział słowa: ,,Przyjmij ten krzyż…”, a ja wyciągnęłam po niego ręce – pomyślałam o tym, że w życiu częściej jednak chowam ręce przed krzyżem, jaki Pan Bóg mi daje, niż z ochotą go przyjmuję. Modlę się, zatem, bym była godna nosić krzyż na piersiach i gotowa do dźwigania go z JEZUSEM na barkach mojego nowo rozpoczętego życia zakonnego.

 

Zwieńczeniem wszystkiego tego, co przeżyłam były słowa krótkich życzeń, które otrzymałam: Bądź, jak Maryja! Czuję w sercu wielkie pragnienie i zaproszenie do tego, by moje życie jak najbardziej upodabniać do życia Matki Bożej, która staje mi się coraz bliższą.

 

Dzień zaślubin zakończyłam adoracją Najświętszego Sakramentu uwielbiając Boga i dziękując Mu za tak wielką łaskę, której dał mi dostąpić, a także zawierzając tych wszystkich, od których wyszłam, których spotkałam i tych, do których Pan mnie pośle.

 

Dziękując wszystkim za modlitwę, nieustannie o nią proszę.

 

Siostra Anna Magdoń

– W Uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej dane mi było złożyć I Profesję. Był to dla mnie bardzo ważny dzień, na który czekałam. Po 5-cio dniowych rekolekcjach wieczorem, 14 sierpnia przyjechałyśmy do Tuchowa, by 15 sierpnia 2018 r. ślubować Bogu. Podczas Uroczystości zaślubin najbardziej przeżyłam uklęknięcie na stopniu ołtarza i złożenie profesji wobec Boga – na wprost tabernakulum, w obecności Sióstr i Rodziny. Drugim bardzo wzruszającym dla mnie momentem było przyjęcie welonu i krzyża, jako znaków profesji. Przez cały ten dzień towarzyszyła mi radość i pokój serca, oraz ogromna wdzięczność Bogu za dar powołania zakonnego.