BŁ. EDMUND BOJANOWSKI – STRAŻNIK ŻYCIA

Wiedza o człowieku, jako osobie zdobywana jest na różne sposoby. Można czynić to wychodząc od wiedzy potocznej i poprzez czynione eksperymenty dochodząc aż do wiedzy filozoficznej, dociekającej istoty i natury człowieka. Obok owych podejść w chrześcijaństwie uwzględniamy dodatkowo wiedzę teologiczną, która odnosząc się do Objawienia, wskazuje na pełnię człowieka w Jezusie Chrystusie.  Dlatego konieczna jest interpretacja teologiczna, aby w pełni wyjaśnić koncepcję osoby. Szczególne powołanie człowieka do pełni życia wykracza daleko poza doczesność. W sensie normatywnym polega na uczestnictwie w życiu samego Boga. Św. Jan Paweł II podkreślił, że wzniosłość tego nadprzyrodzonego powołania ukazuje wielkość i ogromną wartość ludzkiego życia, także w jego fazie doczesności[1].

Przez akt stworzenia człowiek stał się obrazem i podobieństwem Boga, co na przestrzeni wieków powoduje powstawanie pytań o wartość i sens życia człowieka. Prowadzą nas one do stwierdzenia, że człowiek nie może siebie ostatecznie pojąć, zrozumieć bez Boga. W adhortacji Christifideles laici św. Jan Paweł II  przypomniał prawdę, iż wedle Bożego planu każda ludzka istota jest życiem, które stale wzrasta, począwszy od pierwszej iskierki istnienia aż do ostatniego tchnienia[2]. Spoglądając na życie i zaangażowanie apostolskie bł. Edmunda Bojanowskiego dostrzec możemy jego swoistą koncepcję człowieka zakorzenioną w biblijnej historii początku. Żyjący sto lat przed Soborem Watykańskim II bł. Edmund Bojanowski wskazywał na wartość życia od pierwszych jego chwil. Jego zdaniem istota takowego niemowlęcia jest jeszcze na ten czas jednolitą i jakoby w kłębek zwiniętą wszystkością, jest jeszcze bez wszelkich odcieni swego przyszłego rozwinięcia[3].

Ten Strażnik Życia sam czując się dzieckiem Boga, nie tylko starał się trwać w tym stanie, nie tylko wzywał Boga jako Ojca, ale żył jak dziecko, którego cechowała prostota, ubóstwo, łagodność i naturalność. Słowa modlitwy: Ojcze Niebieski! Co nas w zaraniu życia spuściłeś z łona swojego na świat, jako ogród wielki, usłysz wołanie nasze. Stwórco nasz prowadź nas głosem Twoim[4], ukazują jego oddanie Temu, Którego jest obrazem i podobieństwem. Motywem podejmowanych przez niego rozmaitych inicjatyw chroniących życie, było głębokie pragnienie, by każdy człowiek stał się uczestnikiem odkupienia[5]. W codzienności doświadczał tego, że człowiek jest jedynym stworzeniem, jakiego Bóg chciał dla niego samego, bo ostateczne źródło godności odnajdujemy w akcie stworzenia. Odkrywając wartość osoby bł. Edmund Bojanowski wyraził przekonanie, że najważniejszym celem wychowania jest, aby człowiek stał się obrazem i podobieństwem Boga na ziemi[6]. W respektowaniu godności osobowej cechował go optymizm metafizyczny, który szanuje wartość życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Przekonanie o godności ukrytej w każdej osobie, niewidocznej pod maskami, podpowiadała Jemu akceptację każdej osoby. Chroniąc życie Boże w każdym człowieku, obdarzając szacunkiem każdego spotykanego człowieka uczył pierwsze Służebniczki stania się „Strażniczkami Życia”. Dziś można powiedzieć, że stał na straży ochrony życia poczętego oraz stał na straży życia do ostatnich jego chwil. Będąc zatroskany o jednanie się z Bogiem w obliczu choroby starał się w czasie epidemii jaka nawiedziła ziemie wielkopolską sprowadzać kapłana do umierających i przygotowywać do sakramentów. W naszym maryjnym charyzmacie według wskazań Ojca Założyciela mamy ochraniać życie i związane z tym wartości. Dziś, w obliczu ogromnego ataku na życie ludzkie, na rodzinę i rolę kobiety i mężczyzny, bardzo aktualnym zadaniem staje się idea ochrony człowieka, którą bł. Edmund łączy z domem. Szczególne miejsce daje kobiecie: Niewiasta jest kapłanką w tym kole, namiestniczką Bogarodzicy[7] dlatego, aby mogła być kapłanką, potrzebuje otwartości na łaskę nadprzyrodzoną. Ewangelizacja serca staje się warunkiem otwartości na Boga. Jako służebniczki mamy stać się strażniczkami, ochraniającymi przesłanie przebudzenia ku życiu w Jezusie Chrystusie. Potwierdzeniem takiej postawy jest maryjna duchowość naszego Zgromadzenia, którą jest rodzenie człowieka dla Boga, a to co zrodzone podprowadzać ku pełni, jaką jest Jezusa. Jako siostry służebniczki mamy ochraniać poranek życia dzieci i młodzieży oraz pomagać im tak je przeżyć, aby o zmierzchu życia doświadczyli radości spotkania z Bogiem. Odziane w maryjne szaty, mamy stać na jego straży, dlatego w Dniu Świętości Życia pragniemy zachęcać do naśladowania odważnej drogi bycia Strażnikiem życia jaką wytyczał bł. Edmund Bojanowski. Dziś ochraniać życie, to zachęcać  do duchowej adopcji dziecka poczętego, to promować wychowanie oparte na biblijnej koncepcji człowieka. Życie bł. Edmunda staje się natchnieniem, aby w dniach walki o ochronę życia nienarodzonych, trwać na modlitwie, by następnie móc obronić je wtedy, kiedy jest najbardziej atakowane.

s.M. Katarzyna Szulc


[1]Jan Paweł II, Ewangelium Vitae. O wartości i nienaruszalności życia ludzkiego, 1994 nr.2.

[2]Jan Paweł II, Christifideles laici . Posynodalna adhortacja apostolska o powołaniu i misji świeckich w Kościele i świecie dwadzieścia lat po Soborze Watykańskim II, Rzym 1988, nr.48.

[3]B-h-1, k.35

[4]B-k-2, k.53

[5]Jan Paweł II, Homilia podczas Mszy świętej beatyfikacyjnej

[6]B-h-1, k18v

[7]Kazimierz Hołda, Sługa Boży Edmund Bojanowski. Myśli – przeżycia – nauki, Opole 1985, s.205