Tajemnica powołania – Bóg wybiera tych, których ma w sercu

Moja Droga
Pewnego czerwcowego dnia siedziałem nad brzegami jeziorka widziałem pełno kwitnących Lilli białych wodnych. Przypomniałem sobie, że od lat dziecinnych szczególniejszy dla mnie urok miały te kwiaty. Nie mogłem się im i dzisiaj napatrzeć. Patrząc dalej na będące za nimi dziewczęta przyszła mi taka myśl: jeżeli z błotnych kałów i dzikich zarośli nadwodnych wyrastają tak śnieżnej i czystej białości kwiaty, czemuż by i z zaniedbanych, a nawet w zepsucia ugrzęzłych wiosek naszych nie miały bezpiecznie wykwitnąć czyste dusze Służebniczek

 
Piszę do Ciebie o tym moim spostrzeżeniu, aby powiedzieć Tobie, że Bóg może wezwać tego kogo chce, kogo nosi w sercu. Dla Jezusa każde warunki są dobre, by zapraszać do swojej służby. To jest Tajemnica – a jej choćby człowiek chciał, nie zrozumie, bo każde powołanie jest tajemnicą. Być może czasami spoglądając na siostrę zakonną zastanawiasz się jak to się stało, że ona chodzi w habicie, że należy do takiego Zgromadzenia. Uwierz, że i ona przed laty lub całkiem niedawno stanęła wobec Tajemnicy wezwania, by kwitnąć w ogrodzie Mistrza Jezusa Chrystusa. Bóg z grzęzawisk i błota powołuje do istnienia piękne lilie, które zachwycają. Mówią One o Stwórcy, który chciał je, dał szczególny wzrost.

 

Mój list jest dla Ciebie zaproszeniem do zastanowienia się nad tajemnicą powołania. Czy wierzysz w to, że Bóg może każdego, nawet z najbardziej nieurodzajnego środowiska powołać wezwać do Tego, by być dla Niego?
Czy wierzysz, że powołanie to nie sprawa ludzka tylko Boża?

Edmund Bojanowski