Słuchać, rozeznawać, żyć powołaniem Pana. Tydzień modlitwy o dar nowych powołań.

18-04-2018 | Warto przeczytać

Myśląc o powołaniu tak bardzo często w sercu powracają słowa „Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego Jezus ujrzał (…) przywołał (…) a oni poszli za Nim” (Mk 1,16). Mówiąc o powołaniu dotykamy tajemnicy miłości Boga do człowieka. Trudno powiedzieć dlaczego Bóg powołuje i trudno określić sam moment powołania, bo on dokonuje się w głębi serca człowieka. Ważne jest aby pozwolić się Jezusowi ujrzeć, by móc Go usłyszeć, rozeznać wybrać i żyć z Nim i dla Niego. Kolejny już Tydzień Modlitwy o dar nowych powołań w Kościele. Kolejne wezwanie nie tylko do modlitwy, ale też dziękczynienia za dar osobistego wezwania i dar i bogactwo charyzmatów życia konsekrowanego w Kościele. Napełnieni Duchem Świętym bądźmy przez świadectwo życia zachętą aby młodzi zapragnęli słuchać, rozeznawać i żyć powołaniem Pana.

 

Na początku, już w pierwszych kartach Biblii, słyszymy SŁUCHAJ to najważniejsze by zacząć słuchać czyli zacząć milczeć by usłyszeć. Bóg przemawia do człowieka w cichości serca. Współczesny świat utrudnia wsłuchiwanie się w głos Boga. Codzienność w której żyjemy zalewa nas swoim chaosem i ciągłą gonitwą prowadzącą donikąd.

 

Co może pomóc w odkrywaniu drogi życiowej?

 

Podpowiedź podsyła nam Papież Franciszek w Orędziu na 55 Tydzień Modlitwy o dar nowych powołań:

Trzeba od razu powiedzieć, że powołanie Pana nie ma w sobie takiej oczywistości jak wiele rzeczy, które możemy usłyszeć, zobaczyć lub dotknąć w naszym codziennym doświadczeniu. Bóg przychodzi w milczeniu i dyskretnie, nie narzucając się naszej wolności. Tak więc może się zdarzyć, że Jego głos jest przytłumiony przez wiele trosk i napięć, które zajmują nasz umysł i serce.

Powinniśmy zatem nastawić się na głębokie wsłuchiwanie się w Jego słowo i życie, zwrócić uwagę także na szczegóły naszej codzienności, nauczyć się odczytywania wydarzeń oczyma wiary i pozostawania otwartymi na niespodzianki Ducha Świętego.

 

Moja codzienność, to miejsce na Słuchanie  czyli spotkania z ludźmi, przeżywanie różnych spraw ważnych lub mniej ważnych, radosnych i smutnych. Warto „przyglądać się” temu wszystkiemu z perspektywy czasu. Przypomnieć sobie, co mnie ostatnio spotkało. Ponieważ Bóg przemawia również przez jakieś osoby, wydarzenia i nie przez przypadek to właśnie ja spotkałem tę czy inną osobę. To są te znaki dnia codziennego przez które Bóg przesyła mi jakieś wiadomości.

Jezus również dziś powołuje wiele młodych osób do podjęcia tej szczególnej drogi jaką jest życie zakonne. To Jezus składa w serce młodego człowieka pragnienie poświęcenia, oddania się Chrystusowi do pełnej dyspozycji. Wybór takiej drogi życiowej jest odpowiedzią człowieka na miłość Jezusową, jaką został obdarowany. To najpiękniejszy dar, jaki osoba może złożyć swemu Bogu i Stwórcy. Dopiero wtedy człowiek może w pełni przeżywać swoje szczęście, gdy jego serce jest w łączności z Sercem Jezusowym. Szczególnie właśnie w naszych czasach jest duża potrzeba tych, którzy będą innym głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie swoim słowem i czynem. Potrzeba tych którzy staną się żywą Ewangelią dla współczesnego świata i zaniosą miłość, będą pogłębiać wiarę oraz wzmacniać nadzieję.

Bł. Edmund Bojanowski stał niegdyś u początków rozmów z młodymi dziewczętami, które szukały swojej drogi powołania. Rozmawiał, pisał listy starał się wraz z nimi ROZEZNAWAĆ . Czytając zachętę Ojca św. do rozeznawania w sercu powracają słowa z listu Bł. Edmunda do nowicjuszki by rozważać w sercu jaki słyszy głos, który ją wzywa do porzucenia wszystkiego. Bo istotą naśladowania Pana Jezusa jest zaprzeczenie woli własnej a wypełnianie woli Bożej.

 

Z Orędzia Papieża Franciszka

 

Także dzisiaj bardzo potrzebujemy rozeznania i proroctwa; przezwyciężenia pokusy ideologii i fatalizmu oraz odkrycia w relacji z Panem miejsc, narzędzi i sytuacji, przez które nas wzywa. Każdy chrześcijanin powinien być w stanie rozwijać umiejętność „czytania w swoim” życiu i zrozumienia gdzie i do czego wzywa go Pan, by kontynuował Jego misję.

Papież Franciszek

 

Jak rozeznawać Boże wezwanie?

W codzienności drogą rozeznania stają się Sakramenty Święte, a szczególnie częste korzystanie z sakramentu Pokuty i Eucharystii.W sakramencie Pokuty staje w prawdzie przed Bogiem i przed sobą samym, zrywam maski, które nakładam, aby robić „lepsze wrażenie”. Prawda zawsze wyzwala i daje klarowniejszy obraz samego siebie. Miłosierdzie Boże pozwala mi dostrzec, że Jezus kocha mnie mimo ciągłych moich upadków, grzechów. Jego miłość jest większa niż mój grzech. Tu doświadczam ogromu miłości Chrystusowej.

Eucharystia jest największym darem jaki Jezus mógł nam pozostawić tu na ziemi. To właśnie podczas Mszy Św. działa sam Jezus Chrystus, to On ma moc mnie przemieniać. Jest jednak jeden warunek, muszę Mu na to pozwolić, aby On mógł we mnie działać. Jezus potrzebuje mojego przyzwolenia, otwarcia serca, a wtedy On będzie mi powoli wskazywał jaką drogę dla mnie przygotował, co jest Jego zamiarem wobec mnie samej. W Eucharystii Jezus łączy się z człowiekiem, daje się człowiekowi w pełnym zaufaniu, ofiarowuje się nam, dlatego że nas kocha i wie, że Go potrzebujemy, aby kroczyć Bożymi drogami.

Moja więź z Bogiem pogłębia się przez modlitwę. Kolejnym zadaniem wskazanym przez Papieża jest ŻYCIE POWOŁANIEM. To dzięki modlitwie każdego dnia  otwieram się na natchnienia Boże. W ciszy serca na modlitwie Jezus przemawia do człowieka. Dobrze jest w czasie modlitwy wczytywać się w słowa Pisma Świętego. Słowo Boże jest „żywe i skuteczne”, zawiera ono wiele wskazówek jak żyć, aby być blisko tego, który mnie stworzył, dzięki któremu istnieję. Warto jak najczęściej czytać Pismo Święte, aby ono stało się swego rodzaju kompasem prowadzącym ciągle do Boga.

 

Z Orędzia Papieża Franciszka

 

Radość Ewangelii, która otwiera nas na spotkanie z Bogiem i z braćmi, nie może czekać na nasze opieszałości i lenistwa; nie dotrze do nas, jeśli pozostaniemy w oknie, z wymówką, że wciąż czekamy na dogodny czas; nie wypełni się dla nas, jeśli nie podejmiemy dziś właśnie ryzyka wyboru. Powołanie jest dziś! Chrześcijańska misja jest dla teraźniejszości! I każdy z nas jest powołany – do życia świeckiego w małżeństwie, do kapłaństwa w posłudze święceń czy do życia w szczególnej konsekracji – aby stać się świadkiem Pana, tu i teraz.

Pan nadal dziś powołuje do pójścia za Nim. Nie wolno nam czekać, aż będziemy doskonali, żeby odpowiedzieć naszym wielkodusznym „oto jestem”, ani też przerażać się naszymi ograniczeniami i grzechami, ale musimy przyjąć z otwartym sercem głos Pana. Usłyszeć Go, rozpoznać naszą osobistą misję w Kościele i w świecie, i wreszcie żyć nią w tym dzisiaj, które daje nam Bóg.

 

Odkryć dar obdarowania to wielka radość, która prowadzi do wyboru Jezusa i życia dla Niego. Powołanie to zaproszenie Jezusa by być w Jego Rodzinie do, której należą Ci, których wybrał, aby Mu towarzyszyli zawsze, aby Słuchali Jego Słowa i żyli nim w życiu codziennym.

 

Każdy dzień nie tylko Tydzień Modlitwy o Powołania  odczytuję jak znak bym nieustannie trwała w dziękczynieniu i abym jak pragnął tego nasz bł. Edmund Bojanowski żyła świadomością jestem wybrana przez Jezusa by służyć. Myśląc o powołaniu służebniczki kiedyś przed laty formujący wspólnotę zakonną Bojanowski tak napisał Bóg obrał je sobie by przez te słabe i pokorne istoty moc i miłosierdzie swoje rozsiewać.

 

Niech ten Tydzień  obudzi we wszystkich powołanych gorliwość do pełnienia misji jaka wyznaczył nam Pan.

 

s. M. Katarzyna Szulc