,,Poszerzyć perspektywę”

Spotkałyśmy się w naszym domu zakonnym w Krościenku n. Dunajcem w dniach 11-18 lipca 2018 r., aby po 30 i 40 latach od pierwszych ślubów zakonnych życia zakonnego „odetchnąć” Bogiem i poczuć na nowo Jego obecność w naszym życiu, w ukochanym Zgromadzeniu Sióstr Służebniczek.

 

Towarzyszył nam w tym czasie o. Jacek Dembek, redemptorysta, który z entuzjastycznym sercem pytał: „Pan Jezus żyje i kocha Cię…wierzysz w to?… Zachęcał nas do tego, by nie zapominając o tym co za nami, ale ,,medytacyjnie” wspominając i dostrzegając działanie Boga we własnym życiu, „z rozszerzoną perspektywą widzieć głębiej i dalej.., by nie zatrzymywać się na powierzchni, ale widzieć sercem horyzonty Bożej miłości”.

 

Mogłyśmy podejmować to wezwanie przemierzając górskie szlaki w malowniczych Pieninach, spacerując wzdłuż Dunajca, trwając na adoracji przed Najświętszym Sakramentem, gdzie wzrok naszej duszy się wyostrzał i pragnienie miłości było coraz większe, aby ukryć w sercu tych, za których jesteśmy odpowiedzialne nie popadając w „herezję estetyzmu” i „bulimię zmysłów”.

 

Swoistym przeżyciem było też przejście przez niedawno otwarte „Oazowe ścieżki biblijne” na tzw. Kopiej Górce, po których oprowadzał nas Ks. Marek Sędek, moderator generalny Ruchu Światło-Życie. Na tej drodze „nowego człowieka” wiele z nas odkryło albo pogłębiło swoje powołanie.

 

Mając w pamięci i sercu minione lata i ten czas obecny… tak po siostrzanemu pragniemy podziękować:

Matce Generalnej Maksymilli Pliszka za towarzyszenie nam modlitwą, obecnością i wspólnym szukaniem podpowiedzi jak żyć wiarą w zakonnej codzienności.

Wspólnocie Sióstr w Krościenku za modlitewną obecność i cichą posługę, gdyż ten dom jest nam bliski, jest domem dla każdej z nas.

Szczególnie dziękujemy Siostrze Halinie Rosiek, która swoją osobowością i matczynym zatroskaniem roztoczyła nad nami opiekę, byśmy odnowiły swoje siły duchowe i fizyczne. Wspólnie też zastanawiałyśmy się ,,jakiej Służebniczki potrzebuje współczesny świat”… koniecznie o pogłębionej wierze, by „cywilizacji, która odwraca perspektywę” móc dawać Boga i wskazywać na „piękno, które wtedy jest prawdziwe, jeśli jest zgodne z wolą Stwórcy; kiedy nie zatrzymuje na sobie, jest przejrzyste”.

Godna podkreślenia jest jedność i życzliwość, jaka była pomiędzy nami Jubilatkami, otwarcie się na siebie, słuchanie… dziesięć lat różnicy okazało się bez znaczenia, byłyśmy razem, byłyśmy Siostrami! Poczułyśmy też bliskość z Siostrami Misjonarkami, gdyż mogłyśmy się spotkać na liturgii i wspólnej agapie z Siostrami z Boliwii: s. Juaną, s. Rosario i s. Doli.

 

Dziękujemy całej naszej Rodzinie zakonnej, naszym Współsiostrom, gdyż na przestrzeni tych lat z wieloma z Nich współpracowałyśmy pełniąc misję Zgromadzenia w duchu naszego Ojca Założyciela.

 

Wszystkim dziękujemy za modlitwę i miłosierdzie, serdeczność i dobroć, za troskę i doradę, za cierpliwość i wyrozumiałość, dobre słowo, uśmiech i życzliwe podanie ręki. Te gesty są dla nas bardzo ważne, pokazują, że jest w nich Bóg. One naszej codziennej posłudze dodają entuzjazmu i pomagają poszerzyć perspektywę patrzenia na siebie, drugiego człowieka, Boga i świat. Dlatego bardzo serdecznie za nie dziękujemy.

 

„To były piękne dni… po prostu piękne dni…” i niech Pan będzie w tym uwielbiony.

 

s. M. Terezitta