Pod opieką Niepokalanej

25-04-2018 | Warto przeczytać

Od ponad 160 lat pod opieką Niepokalanej kształtują się Siostry Służebniczki. Tak odczytał, rozeznał i schronił je pod opieką Maryi bł. Edmund Bojanowski.

 

Na ziemi wielkopolskiej pośród codzienności rozeznał znaki czasu. Dzieci często pozbawione opieki rodziców, ciężko pracujących w polu, dzieci  osierocone, których rodziców zabrała epidemia. To one właśnie zwróciły szczególny wzrok bł. Edmunda Bojanowskiego. Troska, aby mogły wzrastać w wierze i by mogły mieć szczęśliwe dzieciństwo kierowała jego wzrok u nim bo „od dzieci trzeba zacząć odrodzenie ludzkości”.

 

Prosząc do pomocy dziewczęta pragnął, aby one stały się wychowawczyniami tych dzieci. Nie zamierzał zakładać zgromadzenia zakonnego, on pragnął, aby w ochronce one właśnie ochraniały w dzieciach dar i skarb dziecięctwa Bożego, ochraniały przed złem, ochraniały wartość życia. Codzienność pokazywała, że był to Boży plan, bo dzieci które przychodziły do ochronki było coraz więcej. Dziewcząt też przybywało, pragnęły włączyć się w dzieło ochronek:

 

Zawitała do mnie spodziewana ochroniarka z Baszkowa. Było już prawie ciemno, tak, że nawet dobrze jej twarzy widzieć nie mógł, ale to co mówiła podobało mi się niezmiernie. Jej żywa chęć służenia Bogu i bliźnim ubogim, jej dziecięca wesołość i serdeczność ujęła mię ku niej. Na pierwsze widzenie żadna z dotychczasowych kandydatek ochronki nie uczyniła mi tak miłego wrażenia. Jest w tym dziewczęciu coś niezwykłego, coś wielce świątobliwego.

Poniedziałek, 19 czerwca 1854

 

One patrząc na przykład życia bł. Edmunda, na jego wiarę zapragnęły oddać swoje życie Bogu. To bł. Edmund Bojanowski był pierwszym, który, uczył ich modlitwy, trwania w łączności z Chrystusem w Eucharystii i adoracji, oddawania Bogu każdej chwili dnia. Od najmłodszych lat żył w bliskości Matki Bożej, której zawdzięcza cudowne uzdrowienie. Dlatego powstające Bractwo Ochroniarek, a później Zgromadzenie Zakonne oddał pod Jej opiekę, a dziewczęta nazwał po prostu Służebniczkami. Aby na wzór Maryi ich domy, ochronki, były miejscem przebywania Bożego Słowa, by ich domy na Jej wzór były otwarte dla innych, skromne, a Siostry jak Ona przejrzyste. Codzienna modlitwa „ Słuchaj Izraelu” którą rozważała Maryja przypominała Jej i przypomina Służebniczkom, że słuchać Jego Słowa należy o każdej porze i gdy wstaje, gdy pracuje, gdy jest w podróży i gdy kładzie się spać.

 

 Dziewczęta, które przychodziły aby włączyć się we wspólnotę były bardzo proste, a zarazem bardzo radosne i szczere. Być może samego bł. Edmunda zaskakiwał Pan Bóg w swoim planie, ale właśnie Jemu Edmund oddał całe serce i pozwolił się Panu prowadzić. Jak modlimy się Psalmem 23.

 

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. 
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. 
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: 
orzeźwia moją duszę. 
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach 
przez wzgląd na swoje imię. 

 

Rzeczywiście Pan Bóg był Jego Jedynym Pasterzem, który prowadząc Bł. Edmunda, także po ścieżkach trudu, gdzie dolina była ciemna on zła się nie uląkł bo Pana miał zawsze w sercu i Jemu przez Niepokalaną służył. Patrząc jak nowo powstałą wspólnota rozwija się duchowo składał pokorne dziękczynienie Bogu:

 

W kościele najpokorniejsze dziękczynienie Opatrzności Jego świętej złożyłem za tak widoczne cuda łask, którymi nas acz niegodnych obdarza, może wskutek błogosławieństwa Ojca Świętego, którym to słabe i liche Stowarzyszenie ubogich dziewcząt wiejskich uradować raczył dwa dni temu. 
Dziennik 13 X 1859

 

Bł. Edmund pozwolił się prowadzić Dobremu Pasterzowi i miał nadzieję, że z wiosek będą wyrastały czyste dusze służebniczek:

 

… Nad brzegami jeziorka widziałem pełno kwitnących lilii białych wodnych. Pamiętam, że od lat dziecinnych szczególniejszy dla mnie urok miały te kwiaty. Nie mogłem się im i dzisiaj napatrzyć. Przypomniałem sobie owo podanie o białym kwieciu nad wodami Świtezi. To znowu patrzając na sięgające za tymi liliami dziewczęta, pomyślałem: Jeżeli z błotnistych kałów i dzikich zarośli nadwodnych wyrastają tak śnieżnej i czystej białości kwiaty, czemuż by i pośród zaniedbanych, a nawet w zepsucie zagrzęzłych wiosek naszych, nie miały bezpiecznie wykwitać czyste dusze Służebniczek Najświętszej Panny? Poniedziałek, 8. czerwca [1857]

 

 

Dziękowałem moim kochanym dziewczętom za ich domyślność serca.
Dz. 22 VII 1855

Oddając Zgromadzenie pod opiekę Niepokalanej wskazał na Nią jako najlepszą drogę do Ojca, Jej zaufanie, oddanie a zarazem troska o codzienne życie w Nazarecie nieustannie inspirują Siostry Służebniczki. Minęło już ponad 160 lat odkąd powstało Zgromadzenie, ale misja służby na wzór Niepokalanej trwa nieustannie przez wszystkie Służebniczki.

 

Od pewnego czasu nie mogę przestać dziękować Bogu za natchnienie jakie dał bł. Ojcu Założycielowi, że właśnie nazwał nas Służebniczkami. W tej misji jest ukryte nasze życie i powołanie do służby. Służba ona ma nas wyróżniać. Szczególnie może w tym czasie, gdy słowo służba jest rozumne jako uniżenie, nie jest modnym słowem, wręcz odrzucającym.  Przedłużać mamy w każdej chwili misję Chrystusa Sługi i Maryi Niepokalanej zasłuchanej w Słowo Boże. Maryja modliła się wszystkimi wydarzeniami swojego życia. Taką Maryję odkrył bł. Edmund – pielgrzymującą przez życie z Bogiem. 

 

Stąd z  każdym dniem zdaje się bardziej zrozumiałym wyznanie bł. Edmunda,  że bez Maryi trudno byłoby nam żyć na tym świecie. Nasz strój jak pragnął bł. Ojciec Założyciel ma nam ale także tym, których spotykamy w posłudze ale też i przypadkowo na ulicach miast czy wiosek ma przypominać komu służymy i do kogo należymy. 

 

Dziś już niebieskie sukienki Wasze i białe welony pokazują, że nie światu, ale niebieskiej Królowej służycie.


Niechże więc i serca, i myśli, i słowa, i uczynki Wasze będą na niebieskich rzeczy obrócone statecznie. Niech święty pokój niebieski trwa na zawsze pomiędzy Wami, i w domu Waszym, i wszędzie gdziekolwiek Was Bóg powoła, czy do dziatek, czy do chorych, czy do pracy, niech Wam pociechy niebieskie towarzyszą i spływają na otaczających Was bliźnich.  

 Z Listu 29.08.1867 r.

 

Matko Słowa Bożego prosimy w Tygodniu Modlitwy o dar nowych powołań wspieraj dziewczęta, kobiety by odkrywając zaproszenie pod Twoją szczególną opiekę nie lękały się o swoje życie, ale aby na Twój wzór ufały. Niepokalana powołana do służby Bogu wstawiaj się za nami.

 

s. M. Katarzyna Szulc