Kana Galilejska – Rozlewnia wina (świadectwo uczestniczek)

13-14  Maja 2017 r.  Skupienie u Sióstr Służebniczek w Krakowie

Kana Galilejska – Rozlewnia wina

„ Zróbcie WSZYSTKO co Pan Bóg wam powie”

 

Dnia 13 na 14 maja 2017 r. uczestniczyłyśmy w skupieniu wraz z 32 innymi dziewczętami , które prowadził ksiądz Paweł Cyz z zakonu Filipinów. Chciałybyśmy się z wami podzielić naszymi odczuciami związanymi z tym wydarzeniem. Zaczniemy od opisania przebiegu całego skupienia, opisując przy tym nasze uczucia i przemyślenia. Na początku zostałyśmy rozdysponowane do pokoi,  gdzie miałyśmy czas na wstępne zapoznanie z resztą dziewcząt. Dowiedziałyśmy się, że przybyły one m.in. z Zakopanego, Okulic, Krakowa i jego okolic oraz z Przyszowej i Jędrzejowa. Następnie ok. godziny 13.00 wraz z siostrami i księdzem spożyłyśmy obiad w bardzo przyjemnej atmosferze. Nie brakowało śpiewu przed posiłkiem i w jego trakcie, oraz śmiechu i rozmów. Po obiedzie udałyśmy się do salki na ogólne zapoznanie. Siadając w kole, naszym zadaniem  było przedstawienie się, opowiedzenie o sobie w kilku zdaniach oraz podanie powodu, dla którego przyjechałyśmy na skupienie. Następnie siostry podzieliły nas na trzy grupy. Każda grupa miała swój kolor: czerwony, niebieski lub żółty. Służebniczki przygotowały dla nas zadanie, które polegało na odegraniu jednej z trzech części opowiadania o kamiennym dzbanie. Towarzyszyło temu wiele pozytywnych emocji. Po odegraniu przedstawienia był czas na refleksję i przemyślenia  związane z historią dzbanów. Uczestniczki chętnie dzieliły się swoimi odczuciami oraz rozważaniami, które w pewien sposób dotarły do ich serc.

 

Następnym punktem spotkania była konferencja w kaplicy, na której ksiądz Paweł tłumaczył powiązanie liczb zawartych w Biblii, symbolów oraz wydarzeń, które miały miejsce na weselu w Kanie. Przykładem była liczba 3, która była datą cudu w Kanie oraz dniem zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Wino, którego zabrakło na weselu było symbolem miłości która bez ingerencji Boga już w pierwszych dniach małżeństwa może zaniknąć. Wiele wypowiedzianych przez księdza słów  skłoniło nas do przemyśleń na temat naszej wiary.

 

Około godziny 17.00 rozpoczęła się Msza święta, nasze serca były smutne ponieważ, nie mogłyśmy przyjąć Komunii Świętej. Pocieszała nas myśl, że po Eucharystii będzie możliwość przyjęcia sakramentu pokuty, dzięki któremu będziemy mogły zbliżyć się do Boga. Następnie udałyśmy się na wyczekiwaną przez wszystkich kolacje. Tak jak na poprzednim posiłku atmosfera była wspaniała, a jedzenie przepyszne. Po każdym jedzonku mogłyśmy pomóc w sprzątaniu, co było dla nas okazją do spełnienia dobrego uczynku. W trakcie wykonywania go śpiewałyśmy i wychwalałyśmy Pana wraz z siostrami, co dawało nam wiele pozytywnej energii. Gdy pomogłyśmy sprzątać miałyśmy czas wolny, każdy spędzał go w inny sposób. Jedni poszukiwali odpowiedzi na dręczące ich pytania, inni relaksowali się i wyciszali, a jeszcze inni wesoło spędzali ze sobą czas.

 

Kolejnym punktem dopełniającym nasze spotkanie była adoracja. Była to okazja do bliskiego spotkania z Bogiem, podczas której wspólnie modliliśmy się i śpiewaliśmy. Każdy otrzymał indywidualne błogosławieństwo i miał szansę na zabranie dla siebie różańca. Mogłyśmy też wlać wodę do stągwi, co miało symbolizować oddanie naszego życia wraz z wszystkimi problemami w ręce Pana Boga. Uczucia towarzyszące temu wydarzeniu są ciężkie do zawarcia w kilku słowach lecz można było poczuć, że jest Ktoś kto zawsze będzie stał po naszej stronie,  Ktoś kto zawsze będzie nas wspierał i kochał. Musimy tylko tego chcieć i zaprosić Go do naszego życia. Można było poczuć ulgę. W ten sposób zakończyła się sobota pierwszy dzień naszego skupienia.

 

Niedzielę rozpoczęłyśmy o 8.00 poranną modlitwą – Jutrznią. Po modlitwie poszczególnymi psalmami mogłyśmy podzielić się ze sobą słowami bądź zdaniami, które trafiały do naszych serc. Zdaniami, które do nas trafiły były: „więc sławić Cię będą moje wargi”, „niech ziemia błogosławi Pana, niech Go chwali i wywyższa na wieki”, „ błogosławcie Pana wszystkie wichry niebieskie”, „Chwała Boża niech będzie w ich ustach, a miecz obosieczny w ich ręku”. Po modlitwie odbyła się Eucharystia pod przewodnictwem ks. Pawła Cyz, który wygłosił bardzo piękne i dające do myślenia kazanie. Na zakończenie Mszy nastąpiło zaczerpnięcie Słowa Bożego ze stągwi które było owocem naszego sobotniego oddania się w ręce Boga. Dla nas Słowo, które wyciągnęłyśmy ze stągwi było odpowiedzią od kochającego Ojca na nasze skryte pragnienia.

 

Około godziny 9.30 udałyśmy się na śniadanie, o którym z przeżytych emocji o mały włos wszyscy by zapomnieli. Jak zawsze towarzyszyło temu wiele radosnych emocji. Po posileniu się nastąpiło podziękowanie i pożegnanie księdza Pawła. Wręczyłyśmy mu skromny upominek i wspólnie zatańczyliśmy piosenkę „Nie ma Takiego jak Jezus”.  Następnym punktem skupienia była integracja, na której śpiewałyśmy, tańczyłyśmy oraz dobrze się bawiłyśmy, przy akompaniamencie gitary s. Ani Gołdyn. S. Małgorzata Łacna i s. Natana Kasprzyk dały nam kubeczki wraz z karteczkami na których zapisałyśmy dla innych słowa które w nas zostały w czasie skupienia i dzięki którym w trudnych chwilach możemy się pocieszyć oraz podnieść na duchu. Siostry zadbały również o duchowe zakończenie naszej drogi bliższego poznania Boga, poprzez wspaniały fragment filmu wraz z piosenką Magdaleny Kani – „Wielki jest nasz Bóg”. Dopełniło to całe skupienie i czułyśmy radość bijącą z wnętrza naszych serc. Nasze spotkanie zakończyło się pożegnalnym obiadem, który jak zwykle minął w świetnej atmosferze.

 

Podsumowując skupienie u sióstr Służebniczek było dla nas niesamowitym przeżyciem, niektórych zdarzeń i uczuć  nie da się opisać, to trzeba po prostu przeżyć.

 

„Nie bój się tylko wierz” MK 5,36

„Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” ŁK 1,37

 

Wykonały: Magdalena Mlostek, Jagoda Kania 🙂