Droga Krzyżowa szlakiem męczeństwa bł. Karoliny Kózkówny

20-11-2017 | Drogi Krzyżowe

Stacja I Jezus skazany na śmierćBł. Karolino, Wzorze żywej wiary

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Jezus pozwala się osądzić dla nas. Skazanie na śmierć nie skazało Jego wiary w obecność Ojca przy Nim od zawsze i do końca. Jezus został skazany przez ludzi, ale nigdy nie zostawiony przez Ojca.

Być może przeżywamy lub będziemy przeżywać sytuacje, że idąc za głosem swojego powołania, inni będą widzieć w naszym  wyborze jedynie śmierć.

Stając przy pierwszej stacji męczeńskiej śmierci szesnastoletniej Karoliny spójrzmy na jej drogę wiary. Kiedy pamiętnego 18 listopada 1914 roku nie mogła wraz z mamą i  młodszą siostrą uczestniczyć Eucharystii jej wiarę żywą odnajdujemy w spotkaniu z oprawcą. Zdaje się, że jego wejście do jej domu  wniosło niepokój. Jej serce na pewno drżało z bólu i niepewności. W spojrzeniu na wiszący obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy  wyraziła zaufanie i jakby fiat niech się stanie. Właśnie tutaj, pośród lasów Wał Rudy, Pan pokazał jej ścieżkę życia. Wiara otrzymana w darze sakramentu chrztu świętego, umacniana w rodzinnym domu a przede wszystkim w jej młodzieńczym sercu prowadziła bł. Karolinę na drogę męczeńskiej śmierci.

Bł. Karolino, wzorze żywej wiary spójrz na nasze serca. Kiedy rozpoczynamy Drogę Krzyżową, swoim przykładem wzmacniaj naszą wiarę.

 

Stacja II Jezus bierze krzyż na ramiona. Bł. Karolino, Świadku Ewangelii

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Chrystus wyciąga ręce po krzyż. Wyciąga ręce po trud i ciężar. Przypomina nam słowa które powiedział do uczniów czyli do nas. „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9,23). Słowa te wyrażają pewien radykalizm wyboru, który nie dopuszcza zwłoki i odwrotów.

Przy drugiej stacji męczeństwa bł. Karoliny spójrzmy na jej bycie świadkiem Ewangelii. W codziennym życiu rodzinnym czy w parafii pośród dzieci czy rówieśników, była świadkiem. Jak wyglądało jej świadectwo?  Przede wszystkim wyrażało się w radości bycia dzieckiem Boga, którym promieniowała na otoczenie. Była świadkiem Ewangelii, kiedy przychodziła z bezinteresowną pomocą potrzebującym, gdy przebaczeniem obdarzała tych, którzy ją krzywdzili. Ona Ewangelię rozważała w sercu, gdy spieszyła pod gruszę i gdy sprzątała dom rodzinny.

Bł. Karolino, brałaś krzyż na swoje ramiona jak Jezus w zaufaniu. To „drzewo” Twojego życia wydało i wydaje owoce. Dziś wielu młodych za Twoim przykładem, pragnie być świadkiem Ewangelii. To ci, którzy szukają w Tobie wzoru we wspólnotach Ruchu Czystych Serc czy w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży. Spójrz dziś na nich zebranych podczas tego nabożeństwa i wzmocnij ich pragnienie czytania, rozważania i życia Ewangelią. Ty każdego dnia znajdowałaś czas na osobiste spotkanie ze Słowem Bożym ucz nas bycia piątą ewangelią, którą inni czytają patrząc na nasze życie i postępowanie.

 

Stacja III Jezus pierwszy raz upada.  Bł. Karolino Nauczycielko prawdziwej pobożności

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Dopiero początek nowej drogi, a spotykam Ciebie, Jezu leżącego pod krzyżem. Jeszcze chwilę temu wyciągałeś po niego ręce a już upadasz. Wstajesz jednak i pozwalasz mi spojrzeć w Twoje oczy. Pragniesz pomagać mi w każdym moim podnoszeniu się z upadków na drodze mojej wiary i modlitwy.

W trzeciej stacji drogi męczeństwa bł. Karoliny wpatruję się w nią jako nauczycielkę prawdziwej pobożności. Dla Karoliny modlitwa to rozmowa z Przyjacielem. Tata często widząc ją zatopioną w modlitwie po ciężkim dniu pracy mówił do niej „ Idź już spać, bo zimno, nie klęcz tyle”. Karolina odpowiadała „jeszcze się wyśpię”. Dorastała w wierze przez częstą adorację Chrystusa, uczestnictwo w Eucharystii, a także w systematycznym przezywaniu sakramentu pokuty i pojednania. Dla niej Chrystus był żywy, dlatego często z Nim rozmawiała. Jej pobożność wyrażała się w poddaniu woli Bożej i zaufaniu na wzór Maryi. Modlitwa była dla niej spotkaniem z Przyjacielem, dlatego nigdy z niej nie rezygnowała. Modlitwa prowadziła ją zawsze do służby innym i do gorliwego apostolstwa.

Bł. Karolino, często mam wielkie plany jak to będę się modlić i nie ustawać. Często kończy się to na pragnieniu bo tyle jeszcze mam do zrobienia. W moim zabieganiu proszę Cię nauczycielko prawdziwej pobożności, pomóż mi zaplanować każdy dzień tak  by było w im spotkanie z Przyjacielem na modlitwie.

 

Stacja IV Jezus spotyka swoją Matkę . Bł. Karolino, Przykładzie poszanowania Rodziców

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Jezus spotyka ukochaną Matkę. Bierze z tego spotkania wszystko co wtedy mógł wziąć – czuły gest ukojenia, nieocenionego wsparcia. To spotkanie nie zawraca Go z obranej drogi. Maryja towarzyszy Synowi swoją obecnością.

W czwartej stacji męczeńskiej drogi Karoliny zatrzymujemy się w jej rodzinnym domu, pośród rodziców i rodzeństwa. Była wielkim wsparciem dla swoich rodziców, często pomagała w opiece nad młodszym rodzeństwem. W dniu męczeńskiej śmierci tak bardzo pragnęła iść z mamą do kościoła. Mimo tego posłuchała mamy zostając w domu nie miała żalu, nie sprzeczała się ale przyjęła jej decyzję. Rodzice mogli zawsze na nią liczyć. Jej oddanie Bogu wzrastało w każdym dniu. Pragnęła oddać swoje serce dla Boga. Wspomnę moich Rodziców czy obdarzam ich miłością i szacunkiem. Jak się do nich zwracam? Jak okazuję im miłość? Jeśli rodzice już przeszli do wieczności, czy wspominam ich w mojej codziennej modlitwie czy może noszę niepotrzebne urazy.

Bł. Karolino, dziękuję za Twoją postawę miłości do rodziców. Twoja postawa zaufania i posłuszeństwa dziś mnie rodzicom zawstydza. Tak łatwo krytykuję decyzje rodziców i tradycje przekazywane w rodzinie. A Ty w swoim ostatnim dniu życia uczysz nas prawdziwej miłości wyrażającej się w postawie przyjęcia woli mamy abyś pozostała w domu i darze przebaczenia tacie, który pozostawił Ciebie w lesie.

 

 

Stacja V Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi . Bł. Karolino Niestrudzona w posłudze bliźnim  

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Szymon pomaga choć został przymuszony. Przez chwilę doświadczasz Jezu pewnej ulgi. Szymon nie był przyjacielem gotowym do pomocy, ale przymuszonym. Ilekroć wychodzę z domu mam okazję być dla kogoś Szymonem przymuszonym do pomocy widząc że ktoś jej potrzebuje. W tej stacji wspomnę moich Szymonów spotkanych na drodze życia.

W piątej stacji męczeńskiej śmierci Karoliny spojrzę na jej życie pełne samarytańskiej posługi. Spieszyła z pomocą chorym i ubogim. W jej domu było zawsze miejsce dla uboższych i biednych. Dzieliła się nie tylko chlebem czy odzieniem, ale przede wszystkim z miłością wychodziła do każdego. To co zwyczajne ona potrafiła robić nadzwyczajnie z wielką miłością jak Jezus.

Bł. Karolino nie patrzyłaś nigdy na siebie, ale zawsze widziałaś potrzeby innych spiesząc im z pomocą i modlitwą. Służyłaś na wzór Chrystusa umywającego nogi uczniom. Pokazujesz nam jak należy prawdziwie służyć. Prosimy wstawiaj się za nami by bezinteresowna służba wyróżniała nas i nadawała sens naszej wierze. Póki starcza nam sił pomagaj nam służyć czynami i modlitwą wspieraj też tych, którzy służą modlitwą i cierpieniem, gdy sił do pracy już brak.

 

Stacja VI św. Weronika ociera twarz Jezusowi. Bł. Karolino, Apostole Dobroci

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Weronika z Jezusowej Drogi Krzyżowej pyta mnie : Czy masz odwagę zostać świętym? Zaryzykuj, a zobaczysz odważną Weronikę, tulącą do serca swoją przemienioną chustę, z szeroko otwartymi oczami wpatrzonymi w Jezusa. Weronika stała się apostołką w czasie trudnej drogi Zbawiciela, bo tak jak potrafiła zapragnęła pomóc. Prosty gest otarcia twarzy. Prosta droga do świętości : zwyczajne gesty.

W szóstej stacji męczeńskiej drogi bł. Karoliny spotykamy ją jako apostoła dobroci. Taka na co dzień była Karolina. Była Apostołką była wówczas, gdy dzieliła się dobrą przeczytaną książką którą czytała z prostymi ludźmi. Apostołką dobroci była kiedy dzieliła się wiarą i nikomu w potrzebie nie odmówiła pomocy. Jak św. Weronika ocierała niejednokrotnie twarz Jezusa w biednych dzieciach, spłakanych matkach i chorych z którymi się spotykała.

 Nadzwyczajność człowieka nie polega na nakładaniu jakiejś maski, udawaniu kogoś innego, naśladowaniu kogoś np. idola . Nadzwyczajność polega na tym, że potrafimy wydobyć to co Bóg złożył w  serce człowieka, w twoje serce. Są tam ukryte skarby, dary, cechy, którymi obdarował cię Bóg. Gdy potrafimy je wydobywać to, pozwalamy Bogu działać przez nas, wtedy stajemy się nadzwyczajni Bożą łaską tak jak Karolina. Choć jej życie było bardzo zwyczajne, to jednak promieniowało z niego coś niezwykłego, nadzwyczajnego.

 

Bł. Karolino, Apostołko dobroci proszę módl się o odwagę świadectwa dobroci w moim życiu.

 

 

Stacja VII Jezus upada drugi raz. Bł. Karolino, Światło dla zagubionych 

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Jezu, drugi raz usiłowałeś powstać z ziemi. Udaje się to przy pomocy rąk żołnierzy. Tylu ludzi się gorszy Twoją słabością. Ty wiesz, Panie, że na ziemi wszyscy gardzą słabym. Moje grzechy, Jezu, są straszliwymi „usypiaczami” sumienia. Bardzo szybko przyzwyczajam się do zła. Brak miłości, niewierność, kłamstwo. I mój wzrok zaciemnia się, już nie widzę przeszkód, nie widzę bliźnich na mojej drodze. Moje uszy zamykają się, nie słyszę wołania innych. I znów jestem na ziemi, z dala od drogi, którą mi wyznaczyłeś.

W siódmej stacji męczeńskiej drogi spotykamy Karolinę, która jest światłem dla zagubionych.

Karolina miała silną osobowość, nie ulegała wpływom innych.  Raczej to ona wyznaczała charakter relacji między rówieśnikami i młodszymi od siebie dziećmi. Świadkowie jej życia wspominają, że zawsze, gdy mówiła o Bogu lub o sprawach związanych z wiarą zachowywała powagę i takiej samej powagi oczekiwała od swoich słuchaczy, niezależnie czy były to małe dzieci, jej rówieśnicy, czy też osoby dorosłe. W swoim środowisku, gdzie żyła czuła się dobrze, nie miała wygórowanych ambicji czy też nierealnych marzeń. Z wielu świadectw złożonych przez rówieśników Karoliny Kózkówny na potrzeby procesu beatyfikacyjnego wyłania się portret dziewczyny o bardzo bogatym życiu wewnętrznym, ale trzeźwo myślącej, otwartej na drugiego człowieka.

Bł. Karolino jesteś światłem, które mimo upływu czasu nie przestaje świecić dobrym przykładem. Przyprowadzamy na ten odcinek krzyżowej drogi wszystkich zagubionych, tych, którzy nie szukają światła w Bogu, ale próbują żyć jakby Go nie było. Przyprowadzamy tych, którzy sami nie mają już sił, którzy upadają i nie wierzą, że Bóg może podnieść ich z każdego upadku.

 

Stacja VIII Jezus spotyka płaczące niewiasty.  Bł. Karolino Strażniczko kościoła domowego

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Jezus ma moc, aby pocieszyć  Ciebie uczestniczącego w dzisiejszym nabożeństwie w 103 rocznicę męczeńskiej śmierci bł. Karoliny dziś pocieszyć. Pragnie wejść do Twojego domu by przynieść pokój i dać nadzieję. Nawet jeśli po ludzku tej nadziei brak. On pragnie być Twoim pocieszycielem.

W ósmej stacji jesteśmy zaproszeni do rodzinnego domu Karoliny. Choć był mały, to w niedzielne popołudnia w domu Kózków zbierali się chętnie sąsiedzi na głośne czytanie książek i czasopism, na śpiewanie pieśni i wspólną modlitwę Z tego powodu dom ten otrzymał trochę żartobliwą, ale jakże wiele mówiącą nazwę „Betlejemki” albo „Jerozolimki”. Karolina miała piękny i silny głos i to ona najczęściej prowadziła modlitwy, czytania i śpiew pieśni religijnych. Dbała o atmosferę rodzinności.

Bł. Karolino strażniczko kościoła domowego prosimy wyproś łaski potrzebne naszym rodzinom. Szczególnie tym, w których brakuje miłości i pojednania, gdzie doskwiera ubóstwo i walka z nałogami.

 

Stacja IX Jezus upada trzeci raz. Bł. Karolino, wrażliwa pocieszycielko skrzywdzonych-

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Trzeci upadek Jezusa coraz bardziej bolesne spotkanie z ziemią. Ciało jest  poranione, ale serce bije tą samą miłością. Miłością do końca wierną i nieustannie przebaczającą.

W dziewiątej stacji męczeńskiej drogi bł. Karoliny zatrzymujemy się nad jej wrażliwością wobec każdej osoby skrzywdzonej. Choć była młoda to cechowała ją ogromna odwaga wyrażająca się w obronie wobec słabszych pokrzywdzonych. Nie bała się o siebie, kiedy upominała się o poszanowanie godności każdego człowieka. Miłość wypływała z jej wrażliwego serca pełnego pokory i prostoty ,wypływała miłość której uczyła się od Serca Jezusa w którego się często wpatrywała  modlitwie.

Bł. Karolino, wrażliwa pocieszycielko skrzywdzonych powierzamy Tobie najbardziej bezbronne dzieci – jeszcze nienarodzone, których życie zagrożone jest przez aborcję. Prosimy wstawiaj się za ciężko chorymi, którzy przez innych skazywani są na eutanazję.   

 

Stacja X Jezus z szat obnażony  Bł. Karolino, męczennico w obronie czystości

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Jezus został w tunice przyprowadzony na Wzgórze Czaszki. Chciano Mu zabrać życie. Zanim to uczyniono zabrano Mu wszystko, co wtedy posiadał. Zabrano szatę, a On sam oddał nam swoją Matkę. Dziś Pan Jezus pragnie nam powiedzieć, że nikt i nic poza Bogiem nie zdoła Twojej pustki napełnić. Jest bez dna. Mamy serca, które wiecznie będą pragnąć „dopóki nie spoczną w Bogu”.  

Stając przy dziewiątej stacji męczeńskiej śmierci Karoliny Bóg pragnie powiedzieć nam że On jest Szatą, która otula swoją miłością. Dzięki specjalnej pomocy od Pana, Karolina obroniła swą godność dziecka Bożego. Wybrała śmierć, by pozostać czysta, cała dla Boga, który ją ukochał i przygarnął do siebie. Karolina potwierdziła swą misję głoszenia Ewangelii przez śmierć męczeńską.

Bł. Karolino, męczennico w obronie czystości, módl się za młodych, szczególnie za polskie dziewczęta, aby na Twój wzór troszczyły się o czystość serca i myśli.

 

Stacja XI Jezus przybity do krzyża. Bł. Karolino, przykładzie pracowitości

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Kiedy Jezusa przybijano do krzyża, razem z Nim zawisły na krzyżu wszystkie nasze grzechy. Te, które popełniliśmy i te, które dopiero popełnimy. Wszystkie bez wyjątku. Nie trzymaj się kurczowo swoich grzechów. Oddaj je Bogu.

W jedenastej stacji męczeńskiej drogi Karoliny zatrzymujemy się przy jej pracowitości. Błogosławiona Karolina posiadała wiele dobrych cech. Była pracowita, uczciwa, otwarta na potrzeby innych ludzi. Tym co wyznaczało kierunek jej życia, była miłość do Boga i ludzi. Karolina Kózkówna poprzez stawianie sobie wysokich wymagań, stała się osobą, która potrafiła oddać życie w obronie czystości. Codzienne obowiązki podejmowane z miłości do Boga doprowadziły ją do mężnego i podziwianego dzisiaj przez nas czynu. Również my możemy od niej uczyć się wykonywania codziennych obowiązków w perspektywie wiary.

Bł. Karolino przykładzie pracowitości, wstawiaj się za wszystkimi ciężko pracującymi, troszczącymi się o utrzymanie swoich rodzin. Wspieraj wszystkich pracodawców w byciu uczciwymi. Wyproś dar pracy dla bezrobotnych.

 

 

Stacja XII Śmierć Jezusa . Bł. Karolino, wzorze szczerej przyjaźni

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Jezus umiera i daje wyraz największej miłości. Nie ma większej miłości od tej gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. My jesteśmy Jego przyjaciółmi.

W dwunastej stacji męczeńskiej śmierci Karoliny wpatrujemy się w nią jako wzór przyjaźni.  Przyjaźń jest wielkim darem. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bojący się Pana. Syr 6, 16. Karolina budowała wszystkie relacje z ludźmi na relacji z Jezusem. Była powierniczą ludzkich serc, zawsze pełna dyskrecji słuchała, a pomagała nie tyle dobrym słowem co modlitwą i wiernością. Taka jest przyjaźń.

Bł. Karolino, wzorze szczerej przyjaźni ucz nas budowania dobrych trwałych relacji z drugimi. I pomagaj, aby drugi człowiek choćby najbliższy nie przysłaniał nam Boga i nie był ważniejszy od Niego.

 

Stacja XIII Ciało Jezusa złożone w dłoniach Matki. Bł. Karolino, Czcicielko różańca świętego

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami.

 

Chrystus został złożony w dłoniach Matki. To te same dłonie, które przyjęły Jego gdy przyszedł na światy, które troszczyły się gdy wzrastał. Dłonie Matki, która współcierpi z Synem.

Dłonie Maryi i Jej Niepokalane Serce – to ulubione miejsce bł. Karoliny, która  jest dla nas wzorem modlitwy. Szczególnie umiłowała rozważanie tajemnic z życia Jezusa i Maryi odmawiając różaniec Nie rozstawała się z różańcem.. Dziś pragnie mam powierzyć w darze podczas tej trzynastej stacji Jej męczeńskiej śmierci Maryję jako wzór oddania. 

 

Stacja XIV Jezus złożony do grobu. Bł. Karolino przewodniczko w  drodze do świętości

w tej stacji drogi krzyżowej módl się za nami

 

Jezus z dłoni Matki został złożony w grobie. To nabożeństwo Drogi Krzyżowej  i trwanie przy tej stacji jest jednak czymś więcej jest duchowym spotkaniem. Misterium to uobecnienie wydarzeń abyśmy na nowo mogli w nich uczestniczyć. Żadna śmierć nie powstrzyma Boga w kochaniu Ciebie.

Karolina pokazuje nam wszystkim drogę do świętości. Drogę prowadzącą nas przez nasze rodziny, parafialne wspólnoty. Jej zaangażowanie jest dla nas wezwaniem, by odkryć Kościół jako moją wspólnotę. Przed nami diecezjalny Synod. Niech zaangażowanie bł. Karoliny zachęca nas do porzucenia bierności a otoczenia troską mojej rodziny a także mojej rodziny parafialnej. Święci są dla nas natchnieniem. Męczeńska śmierć Karoliny ukazuje nam, że nasze życie ma sens, jeśli jest bezinteresownym darem.

Bł. Karolino przewodniczko w drodze do świętości zawierzamy Twojej modlitwie każdą i każdego z nas uczestniczącego w Twojej męczeńskiej drodze. Wspieraj nas w drodze do Nieba.