Ciągle aktualna historia Szymona

Nawrócony  ze swojej Drogi

– czyli ciągle aktualna historia Szymona Cyrenejczyka.

 

To ostatnie dni Wielkiego Postu. Być może tak jak ja uczestniczysz w nabożeństwach Drogi Krzyżowej, Gorzkich Żalach. Te nabożeństwa powalają nam wychodzić z siebie, zbliżają do Ran Chrystusa, w których jest nasze zdrowie. Chcę dziś wraz z Tobą pomyśleć o Szymonie z Cyreny człowieku, który jak to nazwałem został nawrócony ze swojej drogi. Szedł do domu na zasłużony odpoczynek, po ciężkiej pracy. W głowie mu nie było zatrzymanie się i oglądanie skazańca niosącego krzyż. Chciał przejść jak najszybciej, by oddalić się do swoich spraw. Jak wielkie musiało być jego zdziwienie, gdy kazano mu pomagać skazańcowi. Być może nawet nie chciał na Niego patrzeć, a miał nieść Jego Krzyż. Ewangelia mówi nam, że był przymuszony do tego, by pomagać. Doskonale wiesz, jak pomaga się kiedy coś jest nakazane, kiedy jest ktoś zmuszony do pomocy…

 

Wiesz – myślę, że ta stacja Drogi Krzyżowej Jezusa jest bardzo wymowna. Tam w miejscu Szymona możemy postawić siebie i naszą codzienność. Niejednokrotnie jesteśmy przymuszani, by pomóc, by służyć. Wiesz – napiszę Ci o moim pewnym doświadczeniu. Pewnego dnia idąc komuś pomóc spotkałem starszą panią, która prosiła mnie o jałmużnę, o pomoc finansową. Mówiła, że zgubiła chleb i nie ma nic. W kieszeni miałem duży banknot więc pomyślałem, że to za dużo i po prostu poszedłem w swoim celu. Byłem zajęty sobą i tym, jaki miałem cel spotkania i cel mojej drogi. Zostawiłem ją bez pomocy i poszedłem. I uchodząc kawałek drogi zobaczyłem zgubiony chleb i wtedy pobiegłem za kobietą, by jej pomóc. Zrozumiałem, że ona była dla mnie szansą bym usłużył jak Szymon. Myślę, że Szymon idąc blisko Jezusa doświadczył Jego mocy miłości. Został nawrócony ze swojej drogi, by iść Drogą Zbawiciela. Każdy dzień daje nam szansę, by być Szymonem, pomocnikiem dla kogoś, kto obok nas niesie swój krzyż. I nawet jak jesteśmy przymuszani, to mamy szansę się zmienić. Być Szymonem dla kogoś na drodze, to łaska. Czasami starczy chwila, by zrozumieć tę łaskę, a czasami potrzeba czasu…

 

W tych ostatnich dniach Wielkiego Postu pomyśl w ciągu dnia, czy byłeś Szymonem pomocnikiem zawróconym ze swojej drogi dla kogoś, kto potrzebuje pomocy…

 

Edmund Bojanowski