Chrzest Stasika – Echo z Witebska

Wszystko zaczęło się dwa lata temu, kiedy Stasik przyszedł pierwszy raz do świetlicy parafialnej. Bardzo mu się tam spodobało. Po pewnym czasie pojawiły się u niego pytania dotyczące Boga. Zapragnął przyjąć chrzest. Po wyrażeniu zgody przez rodziców, zaczął uczęszczać na katechezę oraz niedzielną Mszę świętą, podczas której służył do ołtarza w białej szarfie kandydata na ministranta.

 

W Niedzielę Palmową s. Marzena zorganizowała w dwóch parafiach w Witebsku kiermasz świąteczny. Stasik, jak zawsze chętny do pomocy sprzedawał palmy. Dochód z kiermaszu umożliwił zakup stołu do piłki nożnej. Perspektywa tego zakupu była zresztą źródłem mocnej mobilizacji do podejmowania prac związanych z przygotowaniem świątecznych niespodzianek na kiermasz.

 

Cały Wielki Tydzień był czasem intensywnego przygotowywania się Stasika do przyjęcia sakramentu chrztu oraz Eucharystii. Sam Ks. Proboszcz katechizował go po wieczornej Mszy Świętej.

 

W Wielką Sobotę Stasik przyszedł do kościoła wraz z rodzicami i matką chrzestną. Jego ojcem chrzestnym został ks. Aleksiej (sam pragnął, by był to kapłan). Kiedy patrzyłam na tego jedenastolatka, dziękowałam Bogu za Jego dary. Ten chłopiec sam podjął decyzję dotyczącą spraw wiary i sam regularnie chodził do kościoła. Rodzice mu nie przeszkadzali, ale też nie pomagali na tej drodze ku Bogu. Widziałam radość u jego bliskich po chrzcie świętym. Widziałam przejęcie i powagę na twarzy tego chłopca. Mam cichą nadzieję w sercu, że Stasik będzie tą „iskrą”, która rozpali wiarę w jego rodzinie, że jego tata również przyjmie chrzest.  Bóg jest wspaniały w swoich darach!

 

Na koniec chcę tylko dodać, że od września podobną decyzję podjęła Natasza. Ona również zapragnęła zostać katoliczką. Polecam naszą parafię modlitwie sióstr. To dzięki modlitwie możemy tutaj doświadczać cudów Bożej łaski.

 

s. Antonia (Witebsk, BIAŁORUŚ)