Z bł. Edmundem Bojanowskim w Krainie Świętych Obcowania

07-11-2016 | Kwadranse Edmundowe

Na granicy drogi nie ma drogi, jest meta.

Na granicy wspinaczki nie ma wspinaczki, jest szczyt.

Na granicy nocy nie ma nocy, jest świt.

Na granicy zimy nie ma zimy, jest wiosna.

Na granicy śmierci nie ma śmierci, jest życie!

Ks. Janusz St. Pasierb

 

 

 

 Listopad rozpoczyna się dwoma dniami, które od wieków wysławiają mądrość: pierwszy dzień wspomina świętych, drugi zmarłych. Świętość i śmierć: dwa pojęcia, których nie można ogarnąć …

Święci to ludzie nieprzeciętni. To oni są radością świata; to oni wzbogacają ziemię.

Święci to także ci, którzy wędrują z torbą na zakupy wypełnioną po brzegi chlebem i warzywami, to ci, którzy są ubrani jak wszyscy, to ci, którzy wykonują najprostsze prace.

Święci zwyczajni. Święci powszedni, którzy przędą nitkę dobrych cnót …

 

W tej listopadowej krainie świętych obcowania spotykamy się dzisiaj z Tobą, nasz Drogi Ojcze, jak w każdy siódmy wieczór miesiąca. Na spotkanie ze Świętymi prowadzisz nas w procesji po gostyńskim cmentarzu: Procesja prześlicznie odbyła się na cmentarzu przy zupełnie wypogodzonym niebie. Procesja ta zawsze ma dla mnie szczególniejszy urok, a tym więcej w tym roku rzewne wywarł na mnie wrażenie. Te opadłe na trawie liście, ten głuchy szmer tylu ludzi szurgających nogami po niej, te nagie już drzewa, to słońce w pomglistym powietrzu purpurowo zachodzące, a przy tym ten żałobny orszak, ten śpiew posępny, ta woń kadzidła mieszająca się ze stęchłym powietrzem jesiennego wieczoru i szmer pacierzy mieszający się ze szmerem wiatru jesiennego – to wszystko razem składa się w dziwnie uroczystą, potężną harmonię. (Dz. 1.11.1853)

 

Stoisz przed nami ciągle wskazując na Maryję – Najświętszą Pannę, i przypominasz, że bez Niej trudno byłoby żyć na świecie. A my, sięgając raz po raz do przebogatej skarbnicy Twoich myśli zostawionych nam w Dzienniku, artykułach, korespondencji, tę Twoją i naszą Matkę chcemy dzisiaj pozdrowić Twoimi słowami swoistej Litanii pozdrowień przez przyczynę świętych Apostołów:

 

™Pozdrawiam Cię i uwielbiam o Najświętsza Panno, przez przyczynę św. Filipa Apostoła, abym i ja za jego przykładem na wszelkie natchnienia łaski był gotowym, a dobrym i prostym sercem Bogu mojemu służył.

™Pozdrawiam Cię i uwielbiam o Najświętsza Panno, przez przyczynę św. Macieja Apostoła, abym i ja za jego przykładem czy to wobec wielkich tego świata, czy wobec zawsze niższych, niewzruszenie bronił wiary świętej, choćby kamieniami obelg ciskać na mnie mieli.

™Pozdrawiam Cię i uwielbiam o Najświętsza Panno, przez przyczynę św. Piotra Apostoła, aby i na mnie jak kiedyś na niego, wejrzał Syn Twój Jezus Chrystus, a ja razem ze skruszonym Piotrem za grzechy moje zapłakał.

™Pozdrawiam Cię i uwielbiam o Najświętsza Panno, przez przyczynę św. Tomasza Apostoła, abym i ja za jego przykładem i za łaską Bożą poznawszy wiarę prawdziwą według tej wiary żył i oświecając w niej drugich do cnót chrześcijańskich bliźnich mych zachęcał

™Pozdrawiam Cię i uwielbiam o Najświętsza Panno, przez przyczynę św. Jakuba Apostoła, abym i ja za jego przykładem ze świętym, ale umiarkowanym zapałem, bronił Twojej chwały przeciw ludziom bezbożnym.

™Pozdrawiam Cię i uwielbiam o Najświętsza Panno, przez przyczynę św. Bartłomieja Apostoła, abym i ja za jego przykładem za wszelkie natchnienia łaski Bożej był gotowym, a dobrym i prostym sercem Bogu mojemu służył.

™Pozdrawiam Cię i uwielbiam o Najświętsza Panno, przez przyczynę św. Mateusza Apostoła, abym i ja za jego przykładem wyrzekłszy się chciwości za całe bogactwo moje uważał posiadanie ubogiego przy narodzeniu, uboższego w życiu, najuboższego na Krzyżu Chrystusa.

™Pozdrawiam Cię i uwielbiam o Najświętsza Panno, przez przyczynę św. Andrzeja Apostoła, abym i ja za jego przykładem wszelki krzyż, wszelką dolegliwość z ochotą i w miłości dla Pana Jezusa mógł podjąć.

™Pozdrawiam Cię i uwielbiam o Najświętsza Panno, przez przyczynę św. Jana Apostoła, abym i ja za jego przykładem zachowując czystość serca i ciała, a Zbawiciela gorąco za życia miłując, mógł głowę moją złożyć na jego piersiach najświętszych w Królestwie Niebieskim.

 

Ostatnie wezwanie tej Litanii dopisujemy same:

™Pozdrawiamy Cię i uwielbiamy o Najświętsza Panno, przez przyczynę bł. Edmunda Bojanowskiego, naszego Ojca, abyśmy i my za Jego przykładem zachowując pokorę i prostotę, a Ciebie, ukochaną Matkę dziecięcym sercem miłując, mogły coraz pełniej na Boga się otwierać i Jemu w maluczkich, ubogich i chorych służyć.

 Błogosławiony Ojcze Edmundzie pragniemy wzywać Twojego wstawiennictwa i polecać Ci:

–        naszą ojczyznę, wszystkich rządzących naszym państwem, a także wszystkich naszych rodaków;

–        Matkę Generalną, siostry Prowincjalne, wszystkie siostry Przełożone i siostry formatorki, abym im nieustannie Duch Święty towarzyszył;

–        prosimy o nowe powołania do naszej Rodziny zakonnej;

–        polecamy Ci wszystkie nasze siostry starsze i chore;

–        polecamy naszych bliskich i nasze rodziny, szczególnie chorych w naszych rodzinach;

–        polecamy Ci wszystkie te intencje, z którymi zwracają się do nas ludzie prosząc: o zdrowie, o trzeźwość, o dar potomstwa, o pracę, o zgodę i miłość, o błogosławieństwo i Bożą opiekę.

 

 Kyrie eleison – Litania do bł. Edmunda Bojanowskiego.

 

s. M. Bogna Cyz

 

Zdjęcie: morguefile.com